Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klipy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klipy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

Kixnare "Red" LP [UKM 021]




Dwa lata kazał sobie czekać na nowy album, ale było warto. Niesamowity "Digital Garden" z 2010, który był dopiero drugim wydawnictwem U Know Me Records, pokazał jak daleko sięgają fascynacje muzyczne Kixnare'a. Jeśli poprzedni album zaskoczył wielu muzyczną dojrzałością to teraz już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Kix należy do najciekawszych producentów światowej muzyki elekronicznej. W każdym z utworów słychać, że mieszkający w Krakowie artysta jest na bieżąco z muzyką klubową nie zapominając o swoich muzycznych korzeniach. Wyśmienite sample w miksturze z połamanymi bitami łączą czar lat 90tych z bieżącym klimatem londyńskich klubów dając nam "Red" - album, który na długo zagości na playlistach.

Singlem zastał "Gucci Dough" do którego seksowny teledysk nakręcił Miron Chomacki.


Utwór "Gucci Dough" został udostępniony do ściągnięcia za darmo na naszym soundcloudzie oraz na słynnym amerykańskim serwisie XLR8R.

Album "Red" można zmówić w naszym, nowym sklepie: http://sklep.uknowme-records.com

Projekt okładki wykonał Animisiewasz, a mastering popełniło londyńskie Concrete Cut Studios.

Materiał ukazał się na winylu oraz kompakcie.

Do sprawdzenia promo całego albumu:

O albumie powiedzieli:

Novika - Po serii wydawnictw i remixów dla dość wymagającego słuchacza, Kixnare popełnił hita! Nadal oczywiście trzyma poziom i ucieka od banału, ale opierając „Gnucci Dough” na powtarzającym się motywie R’n’B, okraszając go efektownymi beatami po prostu trafia w samo sedno! A klip jaki jest każdy chłopak widzi;) Album „Red” – rewelacja, czyli Kix w ty roku skazany na sukces!

Daniel Drumz - Najlepszy album Kixa od czasu "Najebawszy"

SLG - Pozwolę sobie przekornie napisać, że całe szczęście, że hicior "Gucci Dough" to najsłabszy kawałek na płycie. Zajebisty materiał od jednego z moich ulubionych polskich producentów! Mam nadzieję, że cały album zrobi równie dużą ( jak nie większą) furorę niż singiel!

Tanzlife - Jest grubo, nawet bardzo... Full suport, bo jest co

Viadrina - Materiał przesłuchałem już ze trzy razy i od razu mi się spodobał. Kixnare jak zwykle klasa, "Gucci Dough" to niemalże encyklopedyczny "Ohrwurm", trudno się go pozbyć z głowy już po pierwszym przesłuchaniu. "No More" znam już od dłuższego czasu, bardzo lubię ten numer i cieszy mnie, że też znalazł się na płycie. Poza tym bardzo dobrze skrojone, eleganckie numery, godny następca poprzedniej płyty. Kciuki w górę, czapki z głów, od nas pełen support dla Kixnare'a!

Harper - bardzo dobry i fajny materiał, "Gucci Dough" największa petarda, ale na płycie sporo innych, znakomitych nagrań. Oprócz wspomnianego  hiciora moje ulubione to "the Eraser", "No More"  i "Red Dreams" z bardzo smakowitym quasi-jungle'owym finiszem. Będę wspierał!

Ola Smolarek - Trochę bałam się, że w mojej głowie niewiele będzie mogło przebić ukochany Digital Garden, do którego wciąz i wciąż wracam. Jednak po drugim odsłuchu RED widzę, że moja miłość do tworczości Kixa jest podstawnie niesłabnąca, bez względu jaki kierunek w muzyce sobie obierze! Wszystko w świetnym, bujającym klimacie, No More to mistrzostwo. Każdy, kto zajawił się Gucci Dough na pewno się nie zawiedzie.

Lefto - great landscapes on this record... big up to you Kixnare!

Valta - one of the most beautiful and organic dance albums I've heard recently.
much reespek and support!

Paul Pre - So Dope, did'nt know such amazing music is coming from Poland.
Big Up Kixnare and U Know Me!

Solid Steel Radio - Great album and No More is the standout track for me.
Will be spinning on Solid Steel 

Andre Langenfeld - dope! fav is "echoes"

Shox - woah!! love gucci dough! 

Eric Chaikovskiy - Sounds brilliant! 

Pixelord - i ilke Going Home tune! 

Filippo Aldovini - loving it 

Chrissy Murderbot - fun! 

Black Athena - this is great on first listen! we love Kixnare anyway, will
definitely play! 

Miles Bonny - love it. great ear for melody

Sprawl Zone - Killer Release!!! 

Grao - glittering gold! 

HxdB - Only heard the first few tracks, but it sounds great so far! Soulful club
music. 

Tomb Crew - nice stuff!

Crabbe - Liked the Gucci Dough instantly, big release! will support

DJ Tuco - Nice package! Will support on Radi Spin (Prague) 

TKR - Absolutely nice & playful work - all tracks are very well produced. Can´t
wait to drop my favorite "Gucci Dough". Respect to Kixnare for this release! 

Side9000 - 808 is in the building gentlemen! :) 

dMIT.RY - Thats some good beats work in here, solid work

  Cedaa - ephemeral 

DFRNT - Some beautiful tracks on here - thank you for sharing!



My oczywiście też polecamy!
/groh

piątek, 18 marca 2011

Hocus Pocus raz jeszcze


Bez dwóch zdań jaram się tytułowym francuskim składem hip-hopowym, więc jeśli podzielasz moją fascynację to mam dla Ciebie dwie świetne informacje:

Pojawił się klip do numeru "Equilibre" z gościnnym udziałem, obdarzonego pięknym głosem Oxmo Puccino. (Fajnie, że akurat do tego numeru z "16 pieces" powstał klip):


Hocus Pocus Feat. Oxmo Puccino - Clip "Equilibre" przez hocuspocus

Swoją drogą widzieliście pierwszy klip z ostatniej płyty nagrany do "Beautiful losers" z innym pięknym głosem (Alice Russell) ?
Jeśli nie to zobaczcie, bo jak zwykle ich teledyski trzymają niezmienny poziom:


Hocus Pocus "Beautiful losers" feat. Alice Russell przez hocuspocus

Za takie numery wciąż kocham hip-hop!


...a teraz najciekawszy news: HOCUS POCUS zagra 7.maja w Warszawie!!!

Do tego za darmo (sic!) oraz wspólnie z legendarnym De La Soul (sic! x 100) na b-boyowym Warsaw Challange...


Szczerzę mówiąc to wolałbym, żeby ta impreza za darmo nie była (chyba już za stary jestem).

W każdym razie nie sprawdzając prognozy pogody można już stwierdzić, że Maj w tym roku zapowiada się bardzo gorąco!

groh

PS. a kojelna odsłona U Know Me Night już 20. maja ponownie w Cafe Kulturalna - tym razem z gościem z Berlina i Londynu...

piątek, 10 grudnia 2010

drobna garść nowości

Ostatnio trochę mi czas przez palce leci, ale czasem cos wartościowego pozwola mi się zatrzymać.

Jeśli nie widzieliście najnowszego klipu Fly Lo, to zapraszam w niesamowity trip z 'Zodiac Shit':



Pozostając wśród amerykańskich producentów dziwnych dźwięków zachęcam na rzucenie okiem na nowy klip jednego z moich ulubieńców - Eskmo i numer "We Got More":



Na deser coś europejskiego. W poniedziałek do kupienia będzie winylowa epka Talena ze Szwajcarii. Dla zachęty poniżej jeden z numerów z "Comic Book". (Po więcej szczegółów odsyłam do niezawodnego w tych muzycznych klimatach bloga Doktora Kranka)



Batgirl feat. Lady Saw (Kalbata Remix) by mouthwateringrecords


niech bass będzie z Wami!

groh

poniedziałek, 22 listopada 2010

Gold Dust


Dawno nie było na blogu drum'n'bassu (pamiętecie Baptazie?!), ale wiem że wkrótce się to zmieni, gdyż szykuje się pewna wydawnicza niespodzianka.

Zanim jednak to następi mam coś dla tych, którzy podobnie jak ja nie śledzą na bieżąco sceny bębnów i bassów - letni przebój z bardzo skocznym klipem.

Wiem, że ów numer ma już parę miesięcy (czyli pewnie dla wielu jest już starociem, na który nie warto rzucić okiem), ale odkryłem go dopiero tydzień temu i mam nadzieję, że nie jestem ostatnim, który go doceni. Zatem w oczekiwaniu na lato'11 DJ Fresh 'Gold Dust':


Przyznam, że najpierw trafiłem na wersję dub-stepową, która pewnie spaliła już nie jeden głośnik. Jeśli zatem chcecie wystawić swój soundsystem na próbę to zapraszam do przesłuchania 'Gold Dust (Flux Pavilion Remix)':



Którą wersję wolicie?

piona!
groh

poniedziałek, 6 września 2010

Andreya Triana

Nadeszła jesień (niestety), więc dziś wpis nastrojowy. W sam raz na deszczowe, chłodne wieczory. Jeśli jej jeszcze nie znacie to zapraszam na spotkanie z obdarzoną niesamowitym głosem Brytyjką - Andreyą Trianą.



Osobiście zachwyciłem się nią na genialnym, tegorocznym festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach, gdzie Andreya swoją obecnością uświetniła koncert Bonobo. Świetny koncert! Nie spotkałem osoby, która przeszła obok owego wykonu na głównej scenie obojętnie. (Koniecznie sprawdźcie krótki, ale treściwy wpis na ten sam temat Pana z Nieba). Przed Wami tytułowy singiel z jej świeżutkiej, solowej płyty (Ninja Tune).


Ze wspomnianym Bonobo pani Triana nie pojawiła się na terenie katowickiej kopalnii przypadkowo, gdyż to jej głos usłyszeć można na dwóch świetnych singlach z tegorocznej płyty "Black Sands":





Andreya to dla mnie bardzo miłe tegoroczne, muzyczne odkrycie. Na deser remiks innego numeru (“A Town Called Obsolete”) z debiutanckiego albumu Triany, remiks wyprodukowanego przez innych moich faworytów z Wysp, czyli Mount Kimbie:



Jeszcze link do oficjalnego klipu “A Town Called Obsolete” i pełne bieżących informacji twitterowe konto artystki.

dobranoc,

groh

wtorek, 3 sierpnia 2010

Gagle

Na fali entuzjazmu po sporym zamówieniu na nasze płyty z japońskiego sklepu Jet Set odpaliłem winyl pewnego japońskiego tercetu, którego hip-hop sprawia mi sporo przyjemności. Poznajcie Gagle.




Gagle istnieją już od 2001 roku i domyślam się, że w Japonii muszą być dość popularni. W skład ekipy wchodzą Hunger (MC), DJ Mu-R i gość któremu należy się chyba oddzielna notka, jeden z moich ulubionych producentów - DJ MITSU THE BEATS (Producer, DJ, Supporting MC).



Na swoim koncie mają już kilkanaście oficjalnych realeasów (sprawdźcie ich obszernego Discogsa), a kojarzyć ich należy głównie z wyśmienitym japońskim labelem Jazzy Sport.



No dobra, poszukajcie muzyki Gagle, bo warto wtopić się w te przyjemne dźwięki. Oto kolejny dowód, że nie tylko w USA (i Polsce) powstaje dobry rap!

Get Fresh!

pozdrawiam,
groh

ps. tak, wiem - język japoński jest dość specyficzny. domyślam się, że brzmi on dla Was tak jak dla Japończyka polski.

niedziela, 23 maja 2010

Gitarowo

Dwa polskie projekty chciałem Wam pokazać.



Mama Selita to warszawski zespół, o którym słyszałem zawsze sporo dobrego. Mieli być mocno funkujący i szaleni na scenie. Właśnie trafiłem na ich (pierwszy?) klip. Nie spodziewałem się takiej gitarowej petardy. Zobaczcie numer "Rocky"


Jak Wam się podoba to jest on do ściągnięcia za friko TU.

W powyższym numerze pada oskarżenie, że "...wokalista brzmi jak Fisz.", co doskonale wpasowuje mi się w drugi wątek niniejszego posta - zespół Kim Nowak.



Kim Nowak to nowy projekt braci Waglewskich wsparty udziałem gitarzysty Michała Sobolewskiego.

To płyta grana na żywo, bez użycia komputerów, gdzie wszystkie brudy zostały pozostawione celowo. Rify gitarowe, często odnoszące sie do klasyki gatunku, współgrają z punkową, garażową sekcją rytmiczną.



Oficjalnego klipu jeszcze nie ma, ale jest intrygujący trailer. Płyta już dostępna jest w sklepach.

Mam spory sentyment do mocnego i energicznego grania, którego byłem entuzjastą od czasów późnej podstawówki (moja okazała kolekcja punkowych kaset spoczywa wciąż w piwnicy).

Punk's not dead!

groh

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

The Real Thing

Trzy klipy z lat 90, na które trafiłem w te święta. Gratka dla fanów klimatu.



Wildchild - Renegade Master



Tony Di Bart - The Real Thing



Utah Saints - What Can You Do For Me


Pozdrowienia,

DJ Fil


Bookmark and Share

środa, 17 marca 2010

Pomp & Clout

UWAGA! poniższy wpis zawiera sporo filmików video, które zalecam oglądać w pełnym oknie.


Ostatnio Fil pokazał mi epicki klip, który zrobił na nim olbrzymie wrażenie. Teledysk powstał na zlecenie amerykańskiej wytwórni Fool's Gold do numeru Congorock – Babylon.


Przyznacie, że ma coś w sobie. Intrygujący i tajemniczy. Co ciekawe kręcony w San Francisco. Jednakże notka ta nie powstała jedynie, aby pokazać Wam Babylon. Chicałem zwrócić Waszą uwagę na reżysera czyli Pomp&Clout.

Pomp&Clout is a multidisciplinary design/direction outfit based in Brooklyn and run by Ryan Staake.


Widać, że kariera Ryana dopiero się rozkręca, ale ma on już na koncie kilka bardzo ciekawych wizuali i przede wszystkich konkretnych zleceniodawców.

Rzućcie okiem na nowy klip do dubstepowego numeru Rusko - Woo Boost wyprodukowany na zlecenie nie mniej znanej oficyny - Mad Decent.



Pomp&Clout to także autor wizualizacji używanych na imprezach/koncertach/wykonach osławionego projektu Major Lazer. Oto próbka:


Najbardziej jednak spodobały mi się jego Video Flyers, czyli krótkie filmiki promujące imprezy. Koniecznie zobaczcie jego serię dla bliżej mi nieznanej ekipy Lovelife z Providence. Wkleję tylko dwie, ale warto zapoznać się z pozostałymi na stronie naszego bohatera (znajdziecie tam wszystkie jego produkcje). Dla mnie bomba!





(tak na marginesie to przykuwa długość trwania tych imprezek: 11pm-2am!).

z niecierpliwością wyczekuję kolejnych produkcji podpisanych logiem Pomp&Clout.

piona!
groh


Bookmark and Share

wtorek, 23 lutego 2010

Kourtrajmé

Dziś kolejna historia do obejrzenia.

Tym razem film z 2001 roku autorstwa Kourtrajmé "The Funk Hunt".
Podesłał mi go Niko, który wie o co w funku chodzi.
(swoją drogą premierę ma właśnie jego nowa digitalowa płytka "Funk's Not Dead EP" - do kupienia i stestowania na juno, a tu muzyczna chmurka Niko )

Niko napisał "myślę, że ten klip powinnien u Was koniecznie wylądować na blogu".

No to ląduje! Sprawdźcie historię funkowego numeru i jego podróży w czasie! Doskonały przykład, jak muzyka zatacza czasem koło. Zdecydowanie polecam!



Przy okazji warto wspomnieć o autorach filmu, czyli ekipie Kourtrajmé.
Ponieważ lubię francuski to pozwolę sobie wkleić krótki opis 'czym Kourtrajmé jest' w ich ojczystym języku:

Collectif Artistique composé de 134 membres : réalisateurs, acteurs, musiciens, graphistes, sound designers, artistes et techniciens du cinéma et de la musique, tous animés par une passion commune la création vidéo et cinématographique

Po "naszemu" to ekipa francuskich artystów sztuk audiowizualnych (w której skład wchodzi m.in. Romain Gavras i 133 inne osoby!). No i muszę przyznać, że mają na koncie kilka rewelacyjnych teledysków. W tym jeden z moich 'the best clips of all time' - Dj Mehdi - "Signatune"


...czy też bardzo kontrowersyjny Justice - Stress (2008) . Warto zobaczyć też Simian Mobile Disco - I Believe (2007) i nakręcony w Rosji The Last Shadow Puppets "The Age Of The Understatement" (2008).


No cóż, lubię dobre klipy. Szacun!

piona!

/groh


Bookmark and Share

środa, 13 stycznia 2010

Lubimy dobre klipy (kolejna odsłona)

Zawsze mnie zastanawiało dlaczego dopiero Majkel (w sumie to kto jeśli nie on) swoim Thrillerem zwrócił uwagę na wizualną oprawę muzyki jaką są klipy.

Dobry teledysk to doskonałe uzupełnienie muzyki (a przecież nie rzadko wizja artystycznie przewyższa fonię). Kilkanaście lat temu w moim bezcennym magnetowidzie OTAKE zawsze czekała kaseta w gotowości do nagrania, bo moje ulubione klipy nie często hulały w ukochanym "jak ten kanał zszedł na psy" Mtv.


Czasy się zmieniły. Teraz klipów powstaje ogrom i zrobić coś zapamiętywalnego nie jest łatwo. Sami stajemy przed tym wyzwaniem, gdyż teledysk do jednego z naszych przyszłych wydawnictw mocno chodzi nam po głowie. (szukamy scenariusza)

Ostatnio trafiłem na dwie ciekawe historie, które cenię bardziej niż muzykę, do których zostały stworzone. Zresztą oceńcie sami:

Luv Deluxe (znaleziony na blogu Pluma)


CROOKERS - REMEDY [FEAT. MIIKE SNOW]




No cóż, lubię dobre klipy...

pozdrawiam,
groh


Bookmark and Share

środa, 30 grudnia 2009

2009 to był dobry rok


Pod kątem muzyki był to dla mnie bardzo dobry rok. Sądzę że można nawet stwierdzić, iż mija nadzwyczaj owocne 12 miesięcy dla wszystkich, dla których muzyka jest czymś więcej niż tylko tłem w życiu.

Biorąc pod uwagę nasze (moje i moich przyjaciół) ambitne noworoczne plany to 2010 zapowiada się co najmniej interesująco:

start nowego elektronicznego labela Linka i Jonkpera (pierwszy singiel wyprodukował Eltron John!),
reaktywacja JuNouMi (czwarta winylowa epka),
rozwój Funky Mamas and Papas (epka Przaśnika),
pełen album Sonar Soula

- oj będzie się działo, a to tylko plany na pierwszy kwartał! :)


Odbiegam trochę od tematu, gdyż niniejszą notką chciałem pokazać Wam co zwróciło moją szczególną uwagę przez te ponad 50 tygodni.

Znalazłem 20 kawalin, które pewnie w większości są Wam dobrze znane (może czymś uda mi się jednak zaskoczyć). Przed Wami 20 numerów z przeróżnych muzycznych światów (muzyczny mezalians), które będą kojarzyć mi się z rokiem 2009 (kolejność alfabetyczna):


2000F & J Kamata - You don't know what love is
Chase & Status - Against All Odds
Dorian Concept - Trilingual Dance Sexperience
Duck Sauce – aNYway
Floating Points - Love me like this (Nonsense dub)
Florence + the Machine - You've Got The Love (The XX Remix)
Joy Orbison - Hyph Mngo
Lee Fields & The Expressions - Ladies
Manolo - The Answer (Gipsy Kink remix)
Mark Pritchard feat. Om'mas Keith - Wind It Up
Mayer Hawthorne - Green Eyed Love (Classixx remix)
Mos Def ft. Esthero - Summertime (Roux Spana Remix)
Mutt feat. Kevin King- Conversations
Nosaj Thing - IOIO
Omar I’m Feeling You ft Stevie Wonder (Henrik Schwarz Remix)
Rainer Trueby - To Know You
Red – I Should Tell Ya Momma On You (Dam-Funk remix)
Slaughterhouse - The One
Sonar Soul - Hide Your Face
Tensnake - In The End (I Want To Cry)


Dla tych, którym brakuje polskiego rapu w zestwieniu mam niespodziankę. Na koniec jeszcze gorący, genialnie pasujący do wpisu track od Tłustych Kotów ze Szczecina, czyli Rymka i Twistera - "Szczęśliwego Nowego Roku"!
(Tłuste koty w premierowym numerze już wkrótce na wosku JuNouMi)

Udanego Sylwestra i Do siego roku!


/groh


Bookmark and Share

poniedziałek, 30 listopada 2009

Sir Mix-a-lot

Szczerzę mówiąc to myślałem, że Sir Mix-a-Lot nie żyje.



Mignął mi gdzieś w weekend w telewizorze i przypomniał w ten sposób o sobie.
Jeśli go nie znacie to koniecznie musicie nadrobić rapowe zaległości.

Tak, to raper, ale on w moim przekonaniu trochę wyprzedził swój czas , bo jak sami usłyszycie i zobaczycie to jego numery spokojnie mogłyby teraz śmigać na wielu bibach.

Anthony Ray pochodzi z miasta Nirvany i nieodżałowanych "ponadźwiękowców" - Seattle. Jego pierwszy singiel ukazał się w 1985 roku (pierwszy większy strzał to "Posse on Broadway" 1988), ale dopiero rok 1992 na dobre pokazał jakim artystą jest Sir Mix-a-Lot. Przed Wami numer "Baby got back", który podbił ówczesne listy przebojów, a dla naszego tytułowego bohatera statuetkę Grammy "Best Rap Solo Performance".



Wtedy nasz bohater pokazał na dobre jaka tematyka najbardziej go interesuje. W tym samy roku pojawił się kolejny singiel, który na mnie zrobił wtedy olbrzymie wrażenie audiowizualne. (Klip śmigał dość często na moim ulubionym w tamtych czasach kanale, czyli Polonia1).
Oto mój klipowy faworyt: "Put'em on the glass"



Jego kariera trwała dalej, jednak w moim mniemaniu (poza strzałem - "Jump on it") to już nigdy nie było to. Jak się okazało Anthony Ray nagrywa do dziś, ale nie będę wklejał jego nowości. Wolę zapamiętać go takim jakim był w roku 1992.






PS. Dla fanów (choć pewnie tylko dla $$$) w tym roku wyszła płytka "The best of"

Może się ktoś skusi...

piona!

/groh


Bookmark and Share

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Toe Jam czyli nagie lato

Niestety wakacje się kończą, ale lato jeszcze daje radę.
Lato jest to porą roku, którą kocham z wielu powodów, a chyba głównym z nich są... kobiety.
Bez kobiet życia sobie nie wyobrażam, szczególnie bez tych pięknych.

Jestem dość skrytym i zakompleksionym chłopakiem, więc może dlatego piękne kobiety lubię także w klipach ;)

Tym odważnym wstępem toruję sobie drogę do wklejenia kilku nagich klipów, którymi chciałbym się z Wami podzielić, a zaczęło się od przypadkowo znalezionego przeze mnie w internetowej otchłani tytułowego Toe Joe. (choć nie jest to pierwszy wpis o tej tematyce na naszym blogu)

Mimo średniej jakości obrazu poniższy teledysk polecam szczególnie w momentach przygnębienia.
Opis tego bodajże zeszłorocznego tracku jest wyjątkowo intrygujący i rozszyfrowania go nie podejmuję się:
"FatBoySlim The BPA ft David Byrne & Dizzee Rascal - ToeJam"

Czyż nie jest fajny? :)

Nie tylko mnie spodobał się ten koncept.
Zobaczcie jak to robią w SouthParku:


Ale klipy z golasami to nie nowość.
Ten najsłynniejszy robił furorę w latach 90tych


Na deser striptiz w oficjalnym klipie Massive Attack (tak, dobrze czytacie!)


wypijmy za wakacje 2010!

/groh



Bookmark and Share

niedziela, 5 lipca 2009

Tango

Z cyklu "warto wiedzieć" przedstawię Wam po krótce postać obchodzącego w tym roku 60. urodziny Zbigniewa Rybczyńskiego, zwanego Big Zbigiem.

Zainspirowało mnie znalezienie w sieci jego największego dzieła, czyli niesamowitego filmu "Tango", za który nasz bohater otrzymał Oscara, w kategorii 'film animowany' w roku 1982.

Zbigniew Rybczyński realizował je blisko rok z uwagi na skomplikowany proces tworzenia. Wielokrotnie nakładane na siebie ekspozycje wymagały dużej precyzji. Rybczyński pracował nad filmem dzień i noc. Jadł i spał często w Se-ma-forze, zamieniając pokój zdjęciowy na "pokój mieszkalny". Właśnie taki tytuł roboczy nosiło późniejsze Tango.

“I had to draw and paint about 16.000 cell-mattes, and make several hundred thousand exposures on an optical printer. It took a full seven months, sixteen hours per day, to make the piece. The miracle is that the negative got through the process with only minor damage, and I made less than one hundred mathematical mistakes…”

Warto poswięcić 8 minut, aby obejrzeć to arcydzieło [kliknijcie w ten link].


Po zdobyciu Oscara nasz bohater wyruszył z Polski. Otrzymał azyl polityczny w Austrii, a wkrótce potem osiadł na stałe w USA. Nie spoczął tam na laurach, co więcej, zrobił wiele dla muzyki, gdyż zajął się produkcją teledysków dla takich artystów jak: Mick Jagger (Let's work), John Lennon (Imagine), Pet Shop Boys (Opportunities ), Simple Minds i wielu innych.
Pelną listę znajdziecie TU.

Z imponującego spisu klipów Big Zbiga wrzucę dwa rarytasy. UWAGA!!!

Grandmaster Flash - Sign of the times (1984)
Sign Of The Times


oraz Fat Boys - Sex Machine (1986)


Ostatnie doniesienia znalezione przeze mnie w sieci, na temat tej nietuzinkowej postaci wyglądają następująco:
"Wybitny polski animator, inżynier i programista, którego badania nad obrazem i efektami specjalnymi doprowadziły do rewolucyjnych rozwiązań w sferze obrazu elektronicznego stosowanych obecnie w przemyśle filmowym i telewizyjnym, zwiąże się z Wyższą Szkołą Biznesu w Nowym Sączu, gdzie od marca poprowadzi szkołę animacji i efektów specjalnych(...)
...obecnie ze znanym izraelskim pisarzem Eli Barburem nad dwugodzinnym filmem pod roboczym tytułem "The Short History of White People". Obraz ten ma portretować los Żydów w historii europejskiej cywilizacji
."

Jeśli wciąż Wam mało to przeczytajcie sobie tegoroczny wywiad z reżyserem pod wiele mówiącym tytułem "Arcydzieło, które zrobię pewnego dnia".

udanego tygodnia!

/groh


Bookmark and Share