Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mount Kimbie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mount Kimbie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 października 2010

Bass Mutations

Chciałbym Wam przedstawić sześć powodów mojej jutrzejszej podróży na imprezę Bass Mutations w ramach tegorocznego festiwalu UNSOUND:

1. Mount Kimbie

2. James Blake

3. Dorian Concept


4. Falty DL


5. Joy Orbison


6. nasi SUPRA1


Ogólnie rzecz biorąc - takiego bassowego line-upu w Polsce jeszcze nie było. Oto szczegóły:

23.10.10 Fabryka, Kraków

22:00 DaveQ ( Room 2 )
22:30 SUPRA1 ( Room 1 )
00:00 FaltyDL ( Room 1 )
00:00 Cosmin TRG ( Room 1 )
00:30 Kontext ( Room 2 )
01:00 Mount Kimbie ( Room 1 )
01:30 Badawi (Raz Mesinai) ( Room 2 )
02:00 James Blake ( Room 1 )
02:30 Terror Danjah ( Room 2 )
03:00 Joy Orbison ( Room 1 )
03:30 eleven tigers ( Room 2 )
04:00 Dorian Concept ( Room 1 )
04:30 Spatial ( Room 2 )


Dziś też niesamowita impra Hybrids (m.in Actress i Shackleton), ale o niej najlepiej opowiedzą Buszkers i Jonkpa, którzy już w Krakowie są.

Do zobaczenia jutro!

g.

sobota, 16 października 2010

James Blake


Ma dopiero 21 lat, a już wymieniany jest przez większość zestawień jako jeden z najciekawszych producentów muzyki elektronicznej. Dla mnie to z pewnością jedno z odkryć tego roku i choć James Blake swoje pierwsze produkcje puścił w eter pod koniec 2009 to rok 2010 jest dla niego z pewnością przełomowy.

"I started learning to play the piano and sing in primary school, started recording in secondary school, and started producing at university."

Zainteresowałem się nim na początku tego roku, gdy porwał mnie EPką "CMYK" wydaną dla belgijskiej wytwórni R & S. To z pewnością jeden z moich ulubionych winyli:


Blake mimo niewielu produkcji na koncie wyrobił już swój styl. Świetnie opisał go Pitchfork, więc pozwolę sobie zacytować:

His style is already recognizable: progressions of thick soul and jazz chords (a product of years of piano lessons), pitched-down and mangled vocals (often his own), and mid-tempo beats that balance synthesized sub-bass with handclaps, snaps, and other humanizing soundlets

Właśnie ukazała się jego nowa EPka 'Klavierwerke', czyli Piano Work (ponownie od R & S). Szykuje się kolejny bestseller. Tytuł epki mówi wiele, ale posłuchajcie numeru "I Only Know (What I Know Now)":



8 Listopada sumptem ATLAS Records ukaże się kolejna ciekawa płytka autorstwa naszego bohatera. Blake zasiadł do pianina, zagrał, zaśpiewał i tak powstał nastrojowy cover utworu "Limit To Your Love" Feista i Gonzaleza. Do niesamowitej blake'owej interpretacji, która zarazem jest zapowiedzią pełnego albumu, powstał poniższy teledysk:



Na deser miks nagrany przez Blake'a pod koniec zeszłego roku dla Electronic Explorations, w którego trackliście znajdziecie pierwsze kawałki Jamesa ('Air and Lack Thereof' i 'Sparing the Horses') oraz jego dobrych znajomych Mount Kimbie i Untolda. Miks do zassania TU. (tracklista w komentarzach)

Na koniec zacytuję mojego bohatera i zapraszam za tydzień na UNSOUND do Krakowa, gdzie można będzie posłuchać go na żywo.

I hope people enjoy listening to my music as much as I enjoy making it.


pozdrawiam,
groh

poniedziałek, 6 września 2010

Andreya Triana

Nadeszła jesień (niestety), więc dziś wpis nastrojowy. W sam raz na deszczowe, chłodne wieczory. Jeśli jej jeszcze nie znacie to zapraszam na spotkanie z obdarzoną niesamowitym głosem Brytyjką - Andreyą Trianą.



Osobiście zachwyciłem się nią na genialnym, tegorocznym festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach, gdzie Andreya swoją obecnością uświetniła koncert Bonobo. Świetny koncert! Nie spotkałem osoby, która przeszła obok owego wykonu na głównej scenie obojętnie. (Koniecznie sprawdźcie krótki, ale treściwy wpis na ten sam temat Pana z Nieba). Przed Wami tytułowy singiel z jej świeżutkiej, solowej płyty (Ninja Tune).


Ze wspomnianym Bonobo pani Triana nie pojawiła się na terenie katowickiej kopalnii przypadkowo, gdyż to jej głos usłyszeć można na dwóch świetnych singlach z tegorocznej płyty "Black Sands":





Andreya to dla mnie bardzo miłe tegoroczne, muzyczne odkrycie. Na deser remiks innego numeru (“A Town Called Obsolete”) z debiutanckiego albumu Triany, remiks wyprodukowanego przez innych moich faworytów z Wysp, czyli Mount Kimbie:



Jeszcze link do oficjalnego klipu “A Town Called Obsolete” i pełne bieżących informacji twitterowe konto artystki.

dobranoc,

groh

poniedziałek, 19 lipca 2010

Mount Kimbie


Dominic Maker i Kai Campos, czyli Mount Kimbie wdarli sie przebojem na scenę współczesnej muzyki elektronicznej. Pod koniec zeszłego roku pojawiła się pierwsza EPka londyńczyków ("Maybes"), a dziś premierę ma pełen, moim zdaniem rewelacyjny, album "Crooks and lovers".



Ich ciężki do zaszufladkowania styl bardzo ładnie opisała znamienita strona Resident Advisor:

"...idiosyncratic takes on micro-garage, wistful downtempo techno and loping, twee dubstep. Their willingness to subvert such a multitude of genres gives them a sound unlike any other, skewing typical song structures but with a keen sense of melody."


Oto świeżutki klip "Would Know" firmujący owe dwupłytowe (jeśli kupicie je na winylu) wydawnictwo spod szyldu jednej z najprężniejszych wytwórni z Wysp czyli Hotflush.



Także dziś premierę miał podcast naszych bohaterów (#216) dla wspomnianego serwisu RA, a znajdziecie go TU. (warto dodać, iż poprzedni miks przygotowała nasza rodaczka Magda)


Jeśli muzyka od chłopaków przypadła Wam do gustu przynajmniej tak bardzo jak mnie, to pewnie ucieszy Was fakt, że Mount Kimbie będzie do zobaczenia i usłyszenia na żywo na tegorocznej edycji krakowskiego festiwalu Unsound pod koniec października.

piona!
groh