Jakiś czas temu na blogu pojawił się post o Zbigniewie Rybczyńskim, znakomitym polskim animatorze który w 1982 roku zrealizował oscarowe Tango. Wczoraj dzięki Wojtkowi Urbańskiemu miałem okazję zapoznać się z dziełami dwóch innych gigantów polskiej animacji, którzy swoje największe dzieła tworzyli w tym samym czasie co autor Tanga. Mowa tu o Hieronimie Neumanie (który notabene był asystentem i uczniem Rybczyńskiego) oraz o Julianie Antoniszu, jednym z najbardziej wszechstronnych i bezkompromisowych polskich artystów AV.
Hieronim Neumann
Czołowy przedstawiciel nurtu eksperymentalnego w polskim filmie animowanym. Urodził się w 1948 roku. Ukończył Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Po studiach został asystentem Zbigniewa Rybczyńskiego, od którego przejął zamiłowanie do skomplikowanych efektów specjalnych. W roku 1982 (czyli dokładnie w tym samym roku w którym Rybczyński zrealizował "Tango") Neumann stworzył Blok - obraz życia mieszkańców nowoczesnego bloku.
Dzięki zastosowaniu techniki trickowej, na taśmie filmowej ukazują się w przekroju mieszkania-podobne do siebie pudełka, których wnętrza zamieszkują różni lokatorzy. W wielkim, ruchliwym domu molochu dzieją się setki wydarzeń: prozaicznych i niezwykłych, zabawnych i tragicznyh...
Technika bardzo przypomina tą zastosowaną w Tango, jednak muzyka i klimat stworzony m. in. przez niesamowite światło przebijające się do wnętrza bloku, sprawia iż moim skromnym zdaniem, uczeń przerósł mistrza:
Julian Antonisz
Antonisz był artystą niemal samowystarczalnym. Sam pisał scenariusze do swoich filmów i sam je realizował. Komponował też do nich muzykę. W 1977 w swoim manifeście artystycznym sformułował wizję filmu tworzonego bezpośrednio na taśmie filmowej i odtąd konsekwentnie realizował filmy tą techniką. Polegała ona na rezygnacji z użycia kamery: poszczególne klatki były rysowane, malowane, bądź wydrapywane na taśmie.
Jednym z pierwszych i zarazem najbardziej uznanym filmem Antonisza jest "Jak Działa Jamniczek" z 1971. Film doskonale ukazuje specyficzny styl narracji i non camerowe techniki stosowane przez artystę w jego pózniejszych pracach. Na majku 90-letnia sprzątaczka studia, w którym pracował Pan Julian :)
Wszystkim zainteresowanym polską animacją gorąco polecam nowe wydawnictwo "Akcja Animacja", przedstawiające dokanania współczesnej polskiej animacji. Podwójne DVD, dzięki któremu za cenę sztuki (32zł) przekonacie się że nie samym Bagińskim polska animacja żyje.
pozdrawia
cziken
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tango. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tango. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 września 2009
niedziela, 5 lipca 2009
Tango
Z cyklu "warto wiedzieć" przedstawię Wam po krótce postać obchodzącego w tym roku 60. urodziny Zbigniewa Rybczyńskiego, zwanego Big Zbigiem.

Zainspirowało mnie znalezienie w sieci jego największego dzieła, czyli niesamowitego filmu "Tango", za który nasz bohater otrzymał Oscara, w kategorii 'film animowany' w roku 1982.
Zbigniew Rybczyński realizował je blisko rok z uwagi na skomplikowany proces tworzenia. Wielokrotnie nakładane na siebie ekspozycje wymagały dużej precyzji. Rybczyński pracował nad filmem dzień i noc. Jadł i spał często w Se-ma-forze, zamieniając pokój zdjęciowy na "pokój mieszkalny". Właśnie taki tytuł roboczy nosiło późniejsze Tango.
“I had to draw and paint about 16.000 cell-mattes, and make several hundred thousand exposures on an optical printer. It took a full seven months, sixteen hours per day, to make the piece. The miracle is that the negative got through the process with only minor damage, and I made less than one hundred mathematical mistakes…”

Warto poswięcić 8 minut, aby obejrzeć to arcydzieło [kliknijcie w ten link].
Po zdobyciu Oscara nasz bohater wyruszył z Polski. Otrzymał azyl polityczny w Austrii, a wkrótce potem osiadł na stałe w USA. Nie spoczął tam na laurach, co więcej, zrobił wiele dla muzyki, gdyż zajął się produkcją teledysków dla takich artystów jak: Mick Jagger (Let's work), John Lennon (Imagine), Pet Shop Boys (Opportunities ), Simple Minds i wielu innych.
Pelną listę znajdziecie TU.
Z imponującego spisu klipów Big Zbiga wrzucę dwa rarytasy. UWAGA!!!
Grandmaster Flash - Sign of the times (1984)
Sign Of The Times
oraz Fat Boys - Sex Machine (1986)
Ostatnie doniesienia znalezione przeze mnie w sieci, na temat tej nietuzinkowej postaci wyglądają następująco:
"Wybitny polski animator, inżynier i programista, którego badania nad obrazem i efektami specjalnymi doprowadziły do rewolucyjnych rozwiązań w sferze obrazu elektronicznego stosowanych obecnie w przemyśle filmowym i telewizyjnym, zwiąże się z Wyższą Szkołą Biznesu w Nowym Sączu, gdzie od marca poprowadzi szkołę animacji i efektów specjalnych(...)
...obecnie ze znanym izraelskim pisarzem Eli Barburem nad dwugodzinnym filmem pod roboczym tytułem "The Short History of White People". Obraz ten ma portretować los Żydów w historii europejskiej cywilizacji."
Jeśli wciąż Wam mało to przeczytajcie sobie tegoroczny wywiad z reżyserem pod wiele mówiącym tytułem "Arcydzieło, które zrobię pewnego dnia".
udanego tygodnia!
/groh


Zainspirowało mnie znalezienie w sieci jego największego dzieła, czyli niesamowitego filmu "Tango", za który nasz bohater otrzymał Oscara, w kategorii 'film animowany' w roku 1982.
Zbigniew Rybczyński realizował je blisko rok z uwagi na skomplikowany proces tworzenia. Wielokrotnie nakładane na siebie ekspozycje wymagały dużej precyzji. Rybczyński pracował nad filmem dzień i noc. Jadł i spał często w Se-ma-forze, zamieniając pokój zdjęciowy na "pokój mieszkalny". Właśnie taki tytuł roboczy nosiło późniejsze Tango.
“I had to draw and paint about 16.000 cell-mattes, and make several hundred thousand exposures on an optical printer. It took a full seven months, sixteen hours per day, to make the piece. The miracle is that the negative got through the process with only minor damage, and I made less than one hundred mathematical mistakes…”

Warto poswięcić 8 minut, aby obejrzeć to arcydzieło [kliknijcie w ten link].
Po zdobyciu Oscara nasz bohater wyruszył z Polski. Otrzymał azyl polityczny w Austrii, a wkrótce potem osiadł na stałe w USA. Nie spoczął tam na laurach, co więcej, zrobił wiele dla muzyki, gdyż zajął się produkcją teledysków dla takich artystów jak: Mick Jagger (Let's work), John Lennon (Imagine), Pet Shop Boys (Opportunities ), Simple Minds i wielu innych.
Pelną listę znajdziecie TU.
Z imponującego spisu klipów Big Zbiga wrzucę dwa rarytasy. UWAGA!!!
Grandmaster Flash - Sign of the times (1984)
Sign Of The Times
oraz Fat Boys - Sex Machine (1986)
Ostatnie doniesienia znalezione przeze mnie w sieci, na temat tej nietuzinkowej postaci wyglądają następująco:
"Wybitny polski animator, inżynier i programista, którego badania nad obrazem i efektami specjalnymi doprowadziły do rewolucyjnych rozwiązań w sferze obrazu elektronicznego stosowanych obecnie w przemyśle filmowym i telewizyjnym, zwiąże się z Wyższą Szkołą Biznesu w Nowym Sączu, gdzie od marca poprowadzi szkołę animacji i efektów specjalnych(...)
...obecnie ze znanym izraelskim pisarzem Eli Barburem nad dwugodzinnym filmem pod roboczym tytułem "The Short History of White People". Obraz ten ma portretować los Żydów w historii europejskiej cywilizacji."
Jeśli wciąż Wam mało to przeczytajcie sobie tegoroczny wywiad z reżyserem pod wiele mówiącym tytułem "Arcydzieło, które zrobię pewnego dnia".
udanego tygodnia!
/groh
Etykiety:
big zbig,
groh,
klipy,
rybczyński,
tango
Subskrybuj:
Posty (Atom)