Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sideone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sideone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2021

Moje ulubione winylowe okładki 2020

Ile planów pokrzyżowała Wam pandemia?
Mi co najmniej kilka. Jednym z drobnych pomysłów, które chciałem zrealizować to wpis o moich ulubionych okładkach z winylowej kolekcji 2020.

No ale nie można się poddawać! Wybaczcie więc, że dwóch płyt z poniższego zestawienia nie obfotografuję osobiście (moje egzemplarze utknęły w Londynie u przyjaciela - Adriana, a Adrian aktualnie został uziemiony przez pandemię w Wilnie!).

Skutkiem ubocznym panującej zarazy jest moja powiększająca się kolekcja płyt winylowych. Wiele płyt trafia do mnie dość przypadkiem, podczas klasycznego surfowania po sieci i często impulsem do sprawdzenia danego wydawnictwa jest intrygująca okładka.

Przejdźmy do konkretów! Przechodzę ostatnio (a może od zawsze?) fascynacje kolorami, więc poniższe zestawienie „moich ulubionych okładek” to zdecydowanie projekty szalone i głównie rysowane (wychodzi moje kolejne zboczenie - komiksy).



Raúl Monsalve y los Forajidos "Bichos" LP (Olindo Records)
Zaczynam trochę od końca, bo to jeden z ostatnich zakupów w 2020. O labelu Olindo Records dowiedziałem się w grudniu. Dość zabawne było też to, że premiera tego winyla opóźniła się o miesiąc z powodu nieterminowości polskiej tłoczni (!). Jest to też jedna z płyt, które utknęły u Adriana w Londynie (pozdrowienia ślę do Wilna).



Polecam cały label, który skupia się na muzyce z Wenezueli i okolic. A powyższa zwariowana okładka jest autorstwa Gustavo Dao, który też pochodzi z Wenezueli (przypadek? nie sądzę!). Polecam też sprawdzić jego inne prace - świetny styl!

Uwielbiam gdy bierzesz płytę i do ręki i możesz podziwiać okładkę i odkrywać kolejne smaczki ukryte w jej detalach. Mam nadzieję, że nie będę czekał długo na ten moment...

Ebi Soda "Ugh" LP
Zespół jest z Londynu i zwróciłem na niego uwagę przez genialną składankę współczesnego brytyjskiego jazzu "Kaleidoscope: New Spirts Known and Unknown". O samej płycie nie powiem jeszcze zbyt wiele, gdyż ona również utknęła u Adriana (pozdro!), a czasem robię tak, że czekam z odsłuchem całości do momentu kiedy placek ląduje na moim sprzęcie w domu. Robię tak tylko z płytami, które wiem, że chcę mieć w kolekcji i tu mamy do czynienia z takim przypadkiem. Odsyłam zatem na bandcamp:



Okładka jest autorstwa tajemniczej postaci - Azee Gumi.

Butcher Brown "#KingButch" LP (Concord Jazz)
To płyta, która mnie troszeczkę rozczarowała muzycznie (tu moje podejście do niesprawdzenia całości się na mnie zemściło), bo nie cały materiał Butcher Brown mi siedzi. Jednak momenty ma świetne. Lubię dobre połączenia jazzu i rapu - tu w kilku numerach udało się to wyśmienicie.



Ta bardzo ciekawa okładka jest autorstwa Lou Beacha (syna polskich emigrantów!).


PS. 1
Mały bonus - przypadkiem w sklepie SideOne zobaczyłem płytę "Earthly Tapes" i oczywiście zaintrygowała mnie okładka, a gdy zobaczyłem drugą część to muszę przyznać, że graficznie trafili w mój gust. Zacnie zaprojektowane!


Muzycznie też jest bardzo ciekawie - podróżujemy po całym świecie - od Argentyny i Brazylii przez Europę po Australię. Ciekawy miszmasz. Oczywiście wszystko do sprawdzenia na bandcampie wytwórni.

PS. 2
NEHRUVIANDOOM LP

Ta okładka nie jest zeszłoroczna, ale wydana została w 2014 roku.
Trafiła jednak do mojej kolekcji niedawno i mocno mnie fascynuje. Połączenie komiksowej kreski autorstwa niesamowitego Ghostshrimpa (The Midnight Gospel FTW) z motywami i symbolami, których odkrywanie na okładce sprawia wiele frajdy, to coś o czym musiałem wspomnieć.


Właśnie odrykłem, że ten album jest na... Bandcampie. #polecanko

RIP MF DOOM!

Kupujcie dobre okładki!
Grafików należy doceniać, bo często to ich praca zachęca Cię w pierwszej kolejności do sprawdzenia muzyki.

Miłego
Groh

PS. 3
...przy okazji trochę autopromocji - zapraszam na audycję składającą się z moich ulubionych, zagranicznych utworów tego fantastycznego 2020 roku - oczywiście w ramach U Know Me Radio. #tunein

sobota, 21 stycznia 2012

Opinie o "Wooden Love" EP


Kilka cenionych przez nas osób miało okazję zapoznać się już z całą, nową EPką Teielte. Oto ich opinie:

I have spent wonderful time with some songs of the "Wooden Love" EP! U Know Me Records always brings fire thru my speakers!
Gordon of Project: Mooncircle

Owszem, Teielte poznaje się po klimacie gęstym, że można by nożem kroić, potępieńczym rytmie, glitchu. Ale też przestrzeni, oddechu znamionującym twórców obytych z czarną muzyką. Ja akurat lubię go za paradoksy, za to, że jest przystępnie nieprzystępny, wyzwalająco osaczający i szorstko miękki. To co robi może być eksperymentem, ale nigdy nie przestaje być muzyką. Jakiś czas temu przepracowałem cały dzień słuchając zapętlonego „Wooden Love”. I wcale nie miałem dość. Bo to niepokoi i buja, cieszy i momentalnie wytrąca z błogostanu, zaspokajając równolegle bardzo różne potrzeby.
Marcin Flint (T-Mobile Music, Streetmag, Przekrój)

Teielte ewidentnie nie odpoczywał. Jestem pod ogromnym wrażeniem kierunku rozwoju jego brzmienia. Został wierny połamańcom znanym z "Homeworkz", a przy tym zyskał świetną intuicję do komponowania chwytliwych melodii, podobnych do tych z "Selcouth". Aż ciężko mi wybrać najlepszy numer. Brawo.

Sebastian “Sebol” Jóźwiak (sebol.com.pl / Warsoul)

Po wykręconym singlu Teietle prezentuje EPkę, którą na samym początku roku wysoko podnosi poprzeczkę. Nowe wydawnictwo przynosi nie tylko pokaz znakomitych bitów z łatką abstract, ale także niezłą zagwozdkę w kwestii kwalifikacyjnej, jak również opisowej. Trudno bowiem opowiedzieć o fantastycznie połamanej muzyce, ruszającej nie tylko przysłowiową nóżkę, ale przyspieszającej bicie serca i przepływ myśli. O muzyce, która jednocześnie jest na tyle wielowarstwowa, że jej pełne odkrycie wymaga więcej niż tylko kilkurazowego, pobieżnego odsłuchania. Te produkcje dostarczają ogromną dawkę przyjemności i satysfakcji, bowiem czas spędzony z ‘Wooden Love’ z pewnością nie jest stracony. A koncentracja, jaką wykażemy podczas kontaktu z tymi dźwiękami zwróci się nam z nawiązką. Sposób, w jaki Teielte konstruuje utwory wprawia w osłupienie. Nie brakuje tu smaczków, a mimo to wszystko jest zarazem przejrzyste i głębokie. Opierając swoje kawałki o mocną stopę i bazując na elektronice, Paweł dostarcza bogato zaaranżowanych produkcji. Poszatkowanym bitom w tle przygrywają dodające nerwowości, chropowato brzmiące syntezatory. Zaś całość dopełniają łagodniejsze klawisze. Czy to pocięte w, jak w ‘Easy’, czy organowe, jak w ‘Tripf’, za każdym razem stanowią dobrze wyważone ogniwo tych numerów. Totalnym majstersztykiem jest nagrany ze współudziałem Daniela Drumza numer ‘Dont’. Na ‘Homeworkz’ Teielte wyszedł poza schemat. Tą EPką potwierdza swoją klasę i jeszcze bardziej poszerza granicę. Dobrze wiedzieć, że w dobie zalewu słabych i miałkich jednorazówek, są producenci, którzy potrafią nagrać takie perełki, mając przy tym odwagę do eksperymentowania z formą.
Paweł Wójcicki (muno.pl / pav-el.blogspot.com)

Nowym wydawnictwem "Wooden Love" U Know Me Records konsekwentnie utrzymuje pozycję najciekawszej stajni inspirowanej hiphopem nowej elektroniki w Polsce, a Teielte potwierdza swój status jednego z najciekawszych krajowych producentów tego nurtu. Cała EP obfituje w intrygujące dźwięki począwszy od polirytmicznego "Tripf", przez mój ulubiony "Easy", który otwierają słodkie wokalne harmonie, by następnie uderzyć lawiną neurotycznych beatów i syntezatorów. Dalej mamy znany już doskonale singlowy Selcouth, który pojawia się tu w oryginale i remixie Liquid Molly, tytułowy "Wooden Love", który jest najbardziej nastrojową pozycją na krążku, a na koniec nagrany w duecie z Danielem Drumz "Dont", który jest najbardziej rytmicznym utworem na całym wydawnictwie.
Łukasz SLG Seliga

Jestem cholernie dumny, że w Polsce mamy takich artystów. Wooden Love to sześć solidnych, świetnie wyprodukowanych i aranżacyjnie wysmakowanych kompozycji. Urzekła mnie przede wszystkim wielka dbałość o szczegóły, każda sekunda przestrzeni muzycznej jest szczelnie wypełniona smakowitymi, zakręconymi dźwiękami, połamanymi bębnami i bitem, który zmusza do kręcenia karkiem. Tu nie ma wypełniaczy, sama esencja nowoczesnej elektroniki. Oprócz miażdżącego, neonowego Selcouth, interesujących muzycznych poszukiwań w Tripf i Easy, Teielte wraz innym artystą z U Know Me Records Danielem Drumz odpalił prawdziwą bombę, czyli numer Dont. Nu-beatowy banger, którego nie powstydziłby się Robot Koch. Po 30 stycznia na pewno znajdziecie ten numer w playlistach wielu Djówi. Całość świetnie uzupełnia remix Liquid Molly Selcouth, wolno rozkręcający się, dubowy trip, w którym udało się wycisnąć jeszcze więcej mocy z neonowych syntów Selcouth. Wooden Love Teielte będzie wydarzeniem muzycznym tej zimy w Polsce i jestem przekonany, że zostanie także docenione przez słuchaczy na świecie.
Doktor Krank (www.doktorkrank.net)

Teielte... Niby on nasz ale muzykę tworzy bardzo światową. Taką co terytorialnych i gatunkowych podziałów nie uznaje za to cudnie beatami klekocze, neonowymi czy purpurowymi syntezatorami pod niebiosa wystrzeli, tłustego, funkowego groove’u nie skąpi i o starych dobrych samplach nie zapomina. Może i nie trudno wskazać czego nasz bohater słucha (a gust ma naprawdę wyborny) ale za to ciężko już stwierdzić z jaką dokładnie muzyką my sami tutaj obcujemy. Z lekkością i w dla siebie tylko znany sposób, Teielte spaja to co jeszcze hiphopowe z tym co już elektroniczne a nawet zbasowane. Jednym pociągnięciem łączy na mapie takie punkty jak Los Angeles, Glasgow, Londyn, Bristol, Berlin czy Rotterdam...Słucham „Wooden Love” z wielką przyjemnością i dumą – w końcu wszystkie drogi prowadzą tutaj do Płocka. Z niecierpliwością wypatruję dużego albumu.
Marcin "HARPER" Hubert (Funkadelia i Basstion @ Czwórka)

Kolejna gratka dla miłośników bardzo współczesnych brzmień w krajowym wydaniu. Materiał z pewnością na międzynarodowym poziomie. Z każdym kolejnym przesłuchaniem płytka tylko zyskuje co cieszy bo zakup płyty winylowej to dzisiaj często inwestycja na dłuższy okres czasu. Dla nieprzekonanych od początku polecam kilka odsłuchów.
Wojtek (Side One)


Premiera kompaktu: na imprezie promocyjnej 27.01.12
Premiera digitala: 30.01.12 na uknowme.bandcamp.com
Premiera winyla: początek lutego'12

pozdrawiam,
groh

sobota, 16 kwietnia 2011

Record Store Day


Dziś na świecie obchodzony jest Dzień Sklepu z Winylami. Temat jest poważny, bo te ostatnie oazy niezależnej muzyki coraz częściej znikają bezpowrotnie.

ANALOG


Osobiście uwielbiam odwiedzać moje ulubione SideOne i WaxBox nie tylko dlatego, żeby zakupić nowe winyle, ale po to żeby spotkać się z ludźmi, którzy winylom poświęcili życie: z Wojtkiem (SideOne) lub z Pytkiem (WaxBox). O muzyce można z nimi rozmawiać godzinami, bo wiedzę mają przeogromną. Poza tym zawsze kogoś ciekawego w tych wyjątkowych miejscach można spotkać: didżejów, promotorów i innych miłośników niebanalnej muzyki.


Dlatego apeluję - wspomagajcie sklepy z winylami (a zarazem artystów i wytwórnie, bo w Polsce tylko raperom jest łatwo) póki nie jest za późno! Kupujcie winyle (nie tylko dziś)!

Dobra, ruszam do sklepu!

pozdrawiam,
groh

czwartek, 18 listopada 2010

Kixnare - Tomorrow


Już za tydzień premiera płyty Kixnare'a "Digital Garden". W dniu premiery dostępne będą już kompakty i pliki cyfrowe. Jednak co najmniej do połowy grudnia poczekać trzeba będzie na dwupłytowe winylowe wydanie.
 
Dziś U Know Me Records wrzuciło na soundclouda drugi singiel z płyty. Mam nadzieję, że "Tomorrow" zachęci Was do zakupu tego wyjątkowego albumu.

  Kixnare - Tomorrow [UKM 002] by U Know Me Records

Kompakty zamówicie pod adresem digitalgarden2010@gmail.com, a winyle też już można zamiawiać pisząc na sklep@junoumi.com .


Dla zachęty kilka słów o płycie od osób związanych z muzyką, które miały okazję już albumu posłuchać:
 
„Kix ma za sobą już nie jedną świetną produkcję, a za każdym razem mam wrażenie, że dopiero się rozpędza. Teraz niewątpliwie wskoczył na kolejny poziom. Highly recommended.”
Daniel Drumz  (Mako Boko)
 
“Utwór Rising Sun to instrumentalny banger jakich mało, polecam!”
Tytus (Asfalt Records)
 
"Materiał na absolutnie światowym poziomie. Na pewno mój typ na polską płytę roku 2010!"
Wojtek (właściciel SideOne - sklepu z winylami)
 
" Nietuzinkowy, kozacki album. Świetna robota!”
Eltron John (Ktoś Cię Kocha, Koh-I-Noor Records)
 
" Świetny album, przełluchałem cały 3 razy, dobra muzyka pochodzi z Polszy!"
Voitek (Catz’n’dogz, Mothership, Pets Records)

"Nareszcie coś dobrego się dzieje i polscy beatmakerzy orientują się, że mogą istnieć bez kolegów-raperów. Kixnare to, obok Teielte, światełko zwiastujące narodziny nowej sceny, która ma szansę zainteresować kogoś zagranicą. Kiwamy głowami"
Club Collab
 
"Żywię głęboki szacunek dla płyt, które wyznaczają progresywne, smiałe trendy muzyczne określając dźwięk nowej dekady. "Digital Garden" zdecydowanie wyląduje w mojej kolekcji w sąsiedztwie Dam Funka, Electric Wire Hustle i nowego Chico Manna. Nie tworze tutaj żadnych analogii, ponieważ album ma własne oryginalne brzmienie, ale podkreślam jedynie jak ważna jest to dla mnie pozycja i jak mocno jestem dumny z nowego projektu Kixnare'a”
Double U Thomas (Jazzmentalism, Fat Beats NY)

 "Intrygująca i przede wszystkim bardzo zaskakująca pozycja. Dotąd Kix'a kojarzyłem przede wszystkim z soczystym hip-hopem, a tutaj zaprezentował zupełnie nowe oblicze. Wędrówka po cyfrowym ogrodzie daje mnóstwo frajdy, ale wymaga od słuchacza sporej otwartości i wyobraźni. Jeśli tego ci nie brakuje - sięgaj śmiało.”
Andrzej “Calak” Cała (Soulution)

"Kixnare, do tej pory potentat na rynku klasycznych, niezależnych produkcji hip-hopowych, daje świadectwo ogromnej muzycznej kultury. Patrzy na trendy, nie zachłystując się nimi. Trzyma się z dala od przestraszonych perspektywą melodii i harmonii, brzmieniowych radykałów. Zgrabnie przydaje elektronice ciepła i emocji. Jego cyfrowy ogród ma analogową duszę.”
Marcin Flint (dziennikarz - Życie Warszawy, Przekrój, Rzeczpospolita, Interia)


dodam, że mi też płyta bardzo się podoba...

groh

wtorek, 22 czerwca 2010

The time is NOW

Kolejna wizyta w SideOne'ie i kolejna perełka w kolekcji.


Numaads to kolejny bardzo ciekawy projekt neo-soulowy, a jego wydawca - wytwórnia Project Mooncirlce wyrasta mi na pretendenta do miana 'label of the year'.



Głos Esperanzah'y kompletnie mnie urzekł. (koniecznie zobaczcie jak ona przesympatycznie radzi sobie na żywca).

Na płycie znaleźć można remiks J.Rawlsa oraz mojego faworyta, czyli remiks chyba największej gwiazdy wspomnianej wytwórni - Robota Kocha. Producent z Berlina przebojem wszedł do światowej czołówki producentów szeroko pojętych nu-beatsów.

now (robot koch vs nuumads) by robot koch

Z pewnością o Robocie pojawi się tu jeszcze nie jedna notka.

piona!
groh

środa, 21 kwietnia 2010

JA-MAJKA

Zajrzałem dziś do mojego ulubionego sklepu z winylami Side One, gdzie pojawiała się kolejna, nowa, polska płyta. Przyznam, że nie znałem wczesniej autorów "Session in something like studio" LP, czyli zespołu Dup! . Jedno przyznać mogę - to dub najwyższej próby!


Oto dowód wprost z wspomnianej płyty:



Dup! występuje w składzie:
Siekierka - drums
Grub-a-dub - bass
Moon - guitar
Emzk - keys, guitats, percussion & add. instruments
Miss Froggy - vocals




Najbardziej nieprawdopodobny szczegół, który jest zarazem tytułem tego posta zostawiłem na koniec. Wydawcą jest wytwórnia Ja-Majka Music, której właścicielką jest bardzo znana Majka, bohaterka młodości niejednego z nas... Majka Jeżowska!!!

Nie wiem jak to się stało, że wydawcą tego arcyciekawego winyla jest właśnie pani Jeżowska, ale dodaje to płycie dodatkowego smaku. Czyżby spróbowała ziarnka fantazji?!

Kupujcie polskie winyle!

groh



Bookmark and Share

niedziela, 21 marca 2010

JuNouMi EP vol.4 - pre-order


JuNouMi Rec. EP vol.4 już się tłoczy.

Z powodu dużego zainteresowania uruchamiamy pre-order.
Żółty winyl od jutro zamawiać będzie można w naszym zaprzyjaźnionym sklepie Side One (tutaj skrót do podstrony z płytą).

Płyta w przedsprzedaży kosztować będzie 55 złotych, które trzeba wpłacić z góry. (jedna osoba może zamówić maksymalnie dwie płyty)

Premierę krążka planujemy na 7. kwietnia.



Kupujcie polskie rap płyty!

/groh


Bookmark and Share

czwartek, 15 października 2009

Sonar Soul na winylu!

Z wielką przyjemnością w imieniu winylowej wytwórni Funky Mamas and Papas przedstawiamy premierowy, winylowy singiel projektu Sonar Soul.



FMAP 006 (7”)

Strona A: "Feelosophy" feat. The Square Black Frames


Strona B: "Hide your face" feat. Nuno & Square Blaq (album version)


Sonar Soul to producencki projekt Łukasz „Czikena” Stachurko. Do współpracy przy jego tworzeniu zostali zaproszeni zaprzyjaźnieni muzycy. Materiał powstał z chęci zaprezentowania światu wachlarza muzycznych fascynacji autora i jest jego powrotem na scenę muzyczną po kilku latach przerwy (w 2003 Cziken współprodukował album Namaste “Lot76”). Mieszanie ciepłych dźwięków lo-fi z zimną, sterylną elektroniką, motorycznych pętli z nagranymi na żywo partiami instrumentów akustycznych czy pozytywnych, radosnych nastrojów z nostalgią i melancholią... oto niektóre ze znaków rozpoznawczych muzyki spod znaku Sonar Soul.



Pierwszy krążek to tylko przedsmak tego co można będzie znaleźć na albumie. Gościnnie w nagraniu singlowych utworów udział wzięli wokaliści Sir Square Blaq i Kiara, członkowie pochodzącej z Chicago grupy The Square Black Frames. W utworze “Hide Your Face” usłyszeć można ponadto warszawską wokalistkę Nuno. Za oprawę muzyczną odpowiadają: Łukasz Stachurko (MPC, scratch), Artur Bogusławski (rhodes, synth) i Marcin Świderski (flet poprzeczny).

Singiel ukaże się 22 października wyłącznie w formie siedmiocalowej płyty winylowej (300 sztuk) oraz w wersji elektronicznej i dostępny będzie w wybranych sklepach muzycznych współpracujących z Funky Mamas and Papas (w Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Japonii i USA).


Kolejne projekty Sonar Soula i FMAP już wkrótce.


Oto kilka opinii szanowanych przez nas osób, na temat rzeczonej siódemki:

"Sonar Soul puszczony z 7" calowej płyty rozpuści lód w sercu każdej Funkującej Mamy"
(Mikołaj „Noon” Bugajak – Audio-games.pl )



„Hide Your Face to prawdziwa miazga, przypomina mi spokojniejsze rzeczy z Naked Music a la stare Blue Six i Aquanote, świetne. Takie trochę J Boogie, a to kozacka rekomendacja. Dlatego ogólnie bardzo ok!”
(Andrzej „Calak” Cała)



„Przemiłe dwa numery - super sweet sofa music - gdybym nie wiedział, że to polska produkcja to nigdy bym na to nie wpadł. Znakomita propozycja na leniwe jesienne wieczory. Polecam!„
(Wojtek - Side One)



"Już widzę B-side na jednym z moich następnych mix-cd's"
(Daniel Drumz)


„Sonar Soul - z duszą, dla ducha, do ucha”
(En2ak, Przaśnik)




kupujcie polskie winyle! :)

piona!

/groh

PS. w imieniu Czikena i swoim zapraszam do recenzowania tracków w komentarzach.



Bookmark and Share

poniedziałek, 12 października 2009

trzy po trzy

Właśnie ogarniam się po dłuuuugim weekendzie, więc podzielę się z Wami kilkoma niusami (nie czuję, jak rymuję):

1. W poznańskiej czytelni, która dzięki Buszkersowi powoli staje się bastionem JuNouMi w Wielkopolsce, odbędzie się kolejna gruba biba. Tym razem w mianowniku "House music". Gwarantuję, że Jonkper i wspomniany Buszkers dadzą z siebie wszystko (albo i więcej). Kto może niech do Czytelni zajrzy w najbliższą sobotę, niekoniecznie poczytać. Kozacki plakat popełnił Yoma:



2. Na blogu, wspierającego od zawsze JuNouMi Records - Calaka pojawił się krótki wywiad z moją skromną osobą na temat dziewięciu płyt. Po szczegóły odsyłam na blog Andrzeja...

3. Wspomniany wywiad okraszony jest moją fotką w koszulcę FMAPu, których zostało nam już niewiele (zachęcam do zakupu ostatnich sztuk). Zobaczcie jak prezentują się w koszulkach nasi celebryci:

WWW (Side One Soundsystem)



Papa Zura (Soul Service, FMAP)



Cziken (Sonar Soul, JuNouMi Crew, FMAP)



Pozdrawiam,

/groh

PS. A propos Czikena i Sonar Soula to winyl się tłoczy (FMAP 006), wkrótce większe info, bo myślę, że ta płytka zdecydowanie zasługuje na uwagę



Bookmark and Share