środa, 9 czerwca 2010

DEVIN the DUDE


Nasi znajomi z alkopoligamia.com na czele z Mesem spełniają swoje muzyczne marzenie i zapraszają do Polski Devina. Jeśli ta ksywa nic Wam nie mówi to pozwólcie, że zacytuje alkopoligamistów:

Artysta słynący z pełnych dystansu do siebie zwrotek o nieustającej potrzebie relaksu i refrenów, które zamawiały u niego takie postaci jak Dr Dre czy Snoop Dogg(...) Devin otwarcie i z poczuciem humoru serwował wersy o matrymonialnych wpadkach czy nawet problemach gastrycznych - na długo przed kontrowersyjnymi utworami Eminema.


Oto klipowe dowody i zarazem zapowiedź tego co czeka wszystkich tych, którzy zjawią się w środę w warszawskim przybytku The Fresh.





Jeszcze cytat z serwisu G-funk.eu, który wyjaśni dlaczego nie wszyscy z Was wspomnianego czterdziestolatka z Teksasu znają:

Devin jest określany jako „najlepiej strzeżony sekret rapu” i „ulubiony raper twojego ulubionego rapera” z uwagi na brak sukcesu w mainstreamie pomimo dużej popularności jako undergroundowy artysta. The New York Times określił go mianem “wybitnego dziwaka z naćpanym flow”.

Imprezę polecam, bo pozytywnego klimatu w hip-hopie niektórym zdecydowanie ostatnio brakuje, szczególnie kilku raperom (a po koncertowe szczegóły zajrzyjcie na Alkopoligamię).

Piona!
groh

PS. jeszcze jeden wyśmienity, nieoficjalny nius - 30. lipca w Warszawie zagra... Dam Funk !!!

1 komentarz:

Niko pisze...

i'm there!