Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Take. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Take. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lutego 2011

Take - Only Mountain - Remixes


Ten tydzień obfituje w ciekawe wydawnictwa. We wspomnianej w poprzednim poście amerykańskiej wytwórni Alpha Pup Records właśnie ukazał się album z remixami jednej z ciekawszych nu-beatsowych płyt zeszłego roku czyli Take "Only Mountain" (pisał o tym na naszych łamach Cziken).

Zacznijmy od klipu kawałka zremiksowanego przez samego Take'a:


Na płycie sporo świetnego materiału od takich nu betasowych tuzów jak: Tokimonsta, Mono/Poly, Low Limit, Om Unit i wielu innych. Sporo remiksów jest już do posłuchania: Mux Mool, Free The Robots, Griffi, Dibiase, Anenon i Eliot Lipp.

Tu wrzucę jedną z moich ulubionych reinterpretacji mojego faworyta z oryginalnej płyty Take'a - "Neon Beams". Autorem tego remiksu jest laureat oficjalnego konkursu, którego nagrodą było znalezienie się w tym zaszczytnym gronie. Został nim nasz dobry znajomy z Wiednia, czyli The Clonious!

Take - Neon Beams (the clonious rmx) by TAKE

Niestety nie mogę nigdzie znaleźć remiksu autorstwa jednego z moich ulubionych elektronicznych producentów Falty DL'a, który zrobił na mnie szczególne wrażenie.

W każdym razie płyta jest niesamowita. Polecam ją wszystkim tym, którzy chcą posłuchać jaka jest kondycja sceny nu-beats, bo lista osób zaangażowanych jest imponująca. Zobaczcie zresztą sami na oficjalnej stronie składaka. Take - Only Mountain: The Remixes zdecydowanie polecam!

Pozdrawiam,
groh

Ps. dziś usłyszałem, że Take oraz Free The Robots mają pojawić się w Gdańsku jeszcze w marcu, więc bądźcie czujni, bo tego wydarzenia nie można przegapić...

wtorek, 15 czerwca 2010

Lubimy dobre klipy (buszek edition)

Yo!

Wiem wiem, to zawsze Groh zalewał Was nowymi klipami. Ale ostatnio ma urlopową formę a mi się nazbierało parę perełek, więc...

O płycie Take'a wspominał nasz najbardziej utalentowany blogger Cziken. Ja dorzucam video z premiery jego albumu w Low End Theory (LA).



Nad albumami z Diala nadmiernie podniecałem się już parę razy na tym blogu (np. tu i tu), powinienem wyluzować, ale jak tu nie pozwolić Wam obcować z nowym klipem Efdemina. Kawałek "There Will Be Singing (Chicago)" pochodzi z jego nowego albumu "Chicago". Label wiadomo jaki.



A teraz coś specjalnie dla Groha. Jego ulubiony raper ever (chyba) w kawałku z nadchodzącej płyty Marka Ronsona "Record Collection". Bang bang bang!



Następnie wykonawcy z tegorocznego Selector festiwalu w KR - Audio Bullys. Kawałek nie powala, ale ja (nie wiem czemu) mam do panów Franksa i Dinsdale'a sentyment. Może z powodu tego kawałka? Sprawdźcie nowy kolorowy klip "Only Man".




I na koniec klip nieprzeklejalny, trzeba się wysilić na jednego więcej klika. Ale zaufajcie, warto. Zgadzam się panem z komentarza, Jagermeister i Cola do tego kawałka pasują jak ulał. Z ostatniej płyty Wallsa dla kolońskiego Kompaktu - "Burnt Sienna". <<< KLIKAĆ.

Pzdr,
Buszkers

wtorek, 25 maja 2010

Take

Niestygnąca fascynacja nową muzyką elektroniczną z pogranicza IDM, dub stepu i organicznego hip hopu sprawia, że większość moich ostatnich postów traktuje o artystach z LA. Tak będzie i tym razem, ponieważ w moje ręce trafił właśnie album Only Mountain (Alpha Pup 2010) nijakiego Sweatson'a Klank'a stojącego za projektem Take.


Chęć poszukiwań, świadomość muzyczna (Sweatson jest wykształconym muzykiem) oraz swego rodzaju dźwiękowa higiena artysty doprowadziły do powstania albumu wykraczającego w przyszłość w stosunku do tego co dzieje się na scenie twórców związanych ze wspominanym wielokrotnie Brainfeederem. Mamy tu wszystko co powinno składać się na porządną, new-beatową produkcję. Są ujmujące, eteryczne melodie, przestrzenne trzaski i mlaski, tłuste basowe wobble, zaskakujące rozwiązania rytmiczne i nietypowe aranże. To co zaskakuje to elegancja z jaką Sweatson żongluje tymi elementami i stopień uporządkowania kompozycji, które z założenia mają sprawiać wrażenie chaotycznych i powstałych w wyniku błędu lub przypadku. Only Mountain nie jest agresywny jak większość eksperymentalnych produkcji w których hardkorowy mastering, absurdalna kompresja i przeładowane aranże to normalka. Najnowszy album Take pokazuje że nowoczesny, bezkompromisowy charakter produkcji nie musi być celem samym w sobie, za to jest doskonałym środkiem mogącym zapewnić ogromną przyjemność obcowania z dźwiękiem. Enjoy!







pozdro
cziken