czwartek, 22 września 2011

Smth 4 B-boys


Trafiłem na niesamowity film z walki THE NOTORIOUS IBE (International Breakdance Event) 2011, która miała miejsce w Holandii.


Nieźle młodzież kręci! Swoją drogą dom handlowy to świetna miejscówka na bitwę.

Kiedyś w moim rodzinnym Włocławku mieliśmy zawody na światowym poziomie (niestety muszę używać w tym miejscu czasu przeszłego). Zostały tylko wspomnienia (after po jednej z edycji był najlepszą imprezą na jakiej miałem okazję grać). W mojej pamięci szczególnie utkwił Junior z Francji, który był na Kujawach w roli sędziego, co nie przeszkodziło mu pokazać swe niezemiskie skillsy. Zresztą zobaczcie jeden z jego najsłynniejszych pojedynków:



Wielki szacunek dla wszystki B-girls i B-boys!

g.

wtorek, 20 września 2011

Galus - Futura LP [UKM 008]

Dokładnie dziś wypada pierwsza rocznica wydania pierwszej płyty U Know Me Records (Teielte "Homeworkz"), więc jest to właściwy moment to ogłoszenia premiery ósmego wydawnictwa w naszej najprężniej działającej oficynie.


Już w najbliższy poniedziałek (26.09.11) ukaże się album Galusa "Futura".

Mieszkający w Olecku producent związany był głównie ze sceną hip-hopową i ma na swoim koncie już winylowy singiel ("100206" - czyli hołd dla J Dilla). Galus zasłynął też w tym roku wyjątkowym miksem "Footprints #16 Galus Pokój Czarnych Płyt - Diggin Europe The Mission 60'-80' ", który pokazał, że przekopywanie sampli to dla naszego bohatera chleb powszedni. "Futura" LP to owoc fascynacji samplowaniem i dowód na szerokie horyzonty muzyczne Galusa.

Galus - Futura [UKM 008] by U Know Me Records

Album ukaże się na dwunastocalowym winylu w rozkładanej kolorowej okładce. Warto dodać, iż oprawę [UKM 008] zawdzięczamy Mateuszowi Ślósarkowi.


Galus “Futura” LP (UKM 008)
Data premiery: 26.09.2011

Tracklista:
A01. Futura
A02. Purple Rain
A03. Remember Me
A04. Spaceway
A05. Lost Accordion
A06. Cubism

B01. Sicking Suite
B02. Aquarius
B03. Door to the Mind
B04. Bombay Child
B05. Valium
B06. Odessey


Galus - Spaceway [UKM 008] from U Know Me Records on Vimeo.


O płycie powiedzieli:

"Fantastyczna ta płyta Galusa, mogłaby spokojnie wyjść na Stones Throw
Zdecydowanie jedna z najmocniejszych pozycji w katalogu UKnowMe.."

Maceo Wyro (Kosmos@Radio Roxy, Niewinni Czarodzieje, Warsoul)

“Od dawna nie słyszałem tak przyjemnego materiału z Polski.
Trochę zaskoczył mnie ten Galus - koniecznie chcę mieć album w domu.„

Papa Zura (Soul Service, Funky Mamas and Papas Recordings)

"Gdybym poza pracą w sklepie z płytami miał jeszcze czas na nagrywanie własnych to bardzo chętnie podpisałbym się pod takim materiałem. Moja najszczersza rekomendacja”
Wojtek (właściciel SideOne - sklepu z winylami)

„Futura to osnuta na beatach bajka, tajemnica, film. Galus to obok Kixnare'a, Teielte, En2Ak'a kolejny czujny producent z dużą wyobraźnią.”
Novika (Radio Roxy)

"Galus jak wielki fallus - nadszedł, spenetrował
jak Columbus zabrał w podróż.
Fenomenalna muzykalność,
świeży, wciągający, interesujący materiał.
Inspiracja"

Envee (Niewinni Czarodzieje, U Know Me Records)

" Przyznam szczerze, że płyta zwaliła mnie z nóg. Początek niczym u RJD2, potem wycieczki przywołujące na myśl Madliba, sporo eksperymentów niczym u artystów z Brainfeedera. Jednym słowem - rewelacja i potwierdzenie pozycji You Know Me jako wytwórni, której produkcje można kupować w ciemno"
Andrzej Cała (dziennikarz muzyczny)

"Często sięgam po nowe wydawnictwo wytwórni U Know Me, podczas moich setów klubowych. Chodzi o LP "Futura" niejakiego Galusa. Życzyłbym sobie, aby każda polska płyta brzmiała równie dobrze i ciekawie. Trzymam kciuki. "Aquarius" to mój absolutny faworyt."Burn Reynolds (Soul Service Crew)

" Galus rozpierdalus! Świetny jest ten album! Łączy w sobie to co najlepsze z dwóch światów hip hopowej produkcji, z jednej strony mamy klasyczne budowanie bitów gdzie podstawę stanowią kozackie jazzowe sample, styl jaki pamiętam jeszcze z lat 90ch, gdy skrupulatny crate diggin i godziny na poszukiwaniu sampli szły w parze z umiejętnościami projektowania bitów, z drugiej zaś strony mamy nu-beats naładowany współczesną technologią. Dożyliśmy czasów gdzie zakup gotowego pakietu sampli i efektów jest normą, większość nowych producentów nie spędza czasu i energii na poszukiwaniu dźwięków, kojarzy mi się to z sytuacją gdzie zapalony grzybiarz zamiast do lasu drałowałby do supermarketu na zbieranie prawdziwków. Przez tą wszech-dostępność większość młodych producentów brzmi bardzo podobnie, nie spędzają oni czasu na przekopywaniu stosów plastiku w poszukiwaniu oryginalnego brzmienia, który w jakimś stopniu definiowałby ich styl. Galus natomiast pomiędzy światem analogowego trzasku woskowej płyty a kosmicznym brzmieniem jakie dostarczają współczesne programy do produkcji muzyki, znalazł pomost który określa charakter jego produkcji. Nie ma tutaj przesadnie powykręcanych efektów ani zbyt wiele woblującego basu a dźwięki z gier komputerowych są wykorzystane w odpowiednich proporcjach co czyni że ten projekt brzmi naprawdę świeżo i współcześnie. Zdecydowanie mamy czym pochwalić sie na ulicach Cali i jestem przekonany, że niejeden zachodni raper miałby ochotę nawinąć do części z tych bangerów nasiąkniętych hip hopowym ciężarem. Ponadto dzięki temu, że Galus wykorzystał wiele ciekawych rozwiązań, całość brzmi różnorodnie nie pozostawiając wrażenia niespójności. I nie będę się rozpisywał nad tym, że czuć inspiracje Dillą, bo przez tą oczywistość brzmiałbym jakbym cytował jedną ze złotych myśli Paolo Coehlo. Jeśli miałbym wybrać mój ulubiony utwór to byłby nim, ‘Spaceway’ , gdzie pomiędzy blaszanymi werblami przeplata się wysamplowany głos niepowtarzalnej June Tyson, komiksowo kosmiczny klimat pasowałby do odcinka Scooby Doo w którym Shaggy leci na wielkim bongu w stronę Saturna, aby dostarczyć swym kompanom Scooby snaki na zaspokojenie gastro fazy. Jedynym negatywnym aspektem jest to, że po przesłuchaniu tego 31 minutowego materiału, pozostaje głód na więcej beat-rzemiosła Galusa.”
Grzegorz Dworakowski (dziennikarz muzyczny)


Warto dopełnić to recenzją Sebola.

A jeśli nie jesteście jeszcze przekonani czy warto mieć powyższy winyl w posiadaniu to zapraszamy w sobotę do warszawskiej Cafe Kulturalna, gdzie Galus zagra LIVE, a po nim usłyszeć można będzie ENVEEGO z zespołem. Świętować będziemy nasze pierwsze urodziny! Szczegóły TUTAJ.

piona!
groh

środa, 24 sierpnia 2011

8 Hours in Brooklyn


Poniższy film nakręciła ekipa, która obrała sobie dość buńczuczną nazwę NEXT LEVEL. Po obejrzeniu w pełni to rozumiem, a Wy?


Więcej o samym filmiku i o ekipie NEXT LEVEL oraz innych produkcjach znajdziecie na ich blogu.

A w tle leci Skream - "Where you should be" jakby ktoś pytał.

Wpadłem na powyższy film na genialnym fotoblogu naszego ziomka DamageCult'a (jeśli Condom Pancakes nie znacie to koniecznie sprawdźcie i UWAGA! to miejsce TYLKO DLA DOROSŁYCH i niegrzecznych ;)

piona dla wszystkich niegrzecznych!

i do zoba na Tauronie!

groh

czwartek, 18 sierpnia 2011

Break da Funk atakuje


Wielkimi krokami zbliża się kolejny winyl Funky Mamas and Papas!

Tym razem będzie to EPka "Muppets Revolution" szalonej, warszawskiej ekipy Break da Funk. Przed Wami pierwszy przeciek z placka, czyli "Kurator":

Break da Funk - Kurator [FMAP 012] by Funky Mamas and Papas Rec

music - DJ Spike
rap - MC Kfiat (Siła Dżwięq!)
contrabass - Staszek Wróbel
keys - Tomacki

Gwarantujemy, że na winylu funkowych sztosów nie zabraknie.

Szczegóły wkrótce, a winyl już w tłoczni!

piona!
groh

czwartek, 11 sierpnia 2011

Konkurs na remix Jackname Trouble rozstrzygnięty!


Konkurs na remix Jackname Trouble rozstrzygnięty!
Po kilku tygodniach konsultacji, jurorzy przyznali miejsca

1 - Rob McCluskey
2 - Maskin
3 - Liquid Molly

Zdaniem jury konkurs stał na wysokim poziomie, więc wybór nie był prosty.
Wszystkim, którzy uczestniczyli w konkursie bardzo serdecznie dziękujemy za czas i za duże zaangażowanie.

A o to preview nadchodzącej EP-ki Jackname Trouble

KINR 002 Jackname Trouble EP - release preview by Koh-I-Noor Records http://www.blogger.com/img/blank.gif

Gratulujemy!

PS.
Jeszcze mała niespodzianka, na specjalnie utworzonym soundcloudzie Koh-I-Noor Records Remixes można odsłuchać 10 z 39 remixów, które zrobiły najlepsze wrażenie na jury. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za udział w konkursie i zachęcamy do odsłuchu naprawdę warto!

Latest tracks by Kohinoorrecordsremixes

czwartek, 4 sierpnia 2011

Envee - Kali EP [UKM 007]

Za miesiąc kolejny ciekawy winyl wzbogaci katalog U Know Me Records. Długo zapowiadana i dość wyczekiwana EPka Envee'go jest już wreszcie w tłoczni.



Posłuchajcie tytułowego utworu 'Kali', a żeby trochę apetyty zwiększyć wrzucam poniżej creditsy wszystkich trzech utworów z nadchodzącego winyla.

Side A:
1. Kali - Sqbass (vocal), Dominik Trębski (trumpet), Wojtek Sobura (hihat)

Side B:
1. Sitting Bull - Emade (drums)
2. Love Theories - Natu (vocal), Emade (MPC)

Nadmienię, iż wszystkie kawałki wyprodukował Envee, zmasterował Mateusz Majewski (z Concrete Cut), a genialną grafikę do płyty stworzył Sainer.

Nakład 300 sztuk, a premiera na początku września!

Zróbcie hałas dla artystów!

groh

wtorek, 2 sierpnia 2011

Parias LP


JuNouMi Records z dumą informuje, że nadszedł długo oczekiwany moment - rozpoczęcia przedsprzedaży winylowej wersji albumu PARIAS [JNM 013].

Winylowa wersja jest JEDNOPŁYTOWA i składa się z 11 utworów z bestsellerowego, wspólnego debiutu Eldo, Pelsona i Włodiego.

Okładki już czekają na winyle ze sprawdzonej, francuskiej tłoczni.
Testpress brzmi świetnie!


Oto tracklista:

Strona A
1. Parias (prod. Szczur, cuty DJ B)
2. Dobosz (prod. Sid Roams)
3. Kariery ft. Pyskaty (prod. Szczur, cuty DJ B)
4. Bezczelni (prod. Szczur)
5. Zostawiam (prod. Szczur, cuty DJ Technik)
6. W Sekundę (prod Szczur, śpiew Olga S.)


Strona B
1. Moi Ludzie ft. Małolat (prod. Sid Roams)
2. Kontrasty (prod. Szczur, cuty DJ Kebs)
3. Stąd do wieczoności (prod. Szczur, cuty DJ B, śpiew Wandzia)
4. Wzorowy (prod. Kuoter)
5. Plecak ft. Małpa (prod. Sid Roams)


planowana premiera: 05.09.11



Koszt winyla PARIAS to 59zł + wysyłka (11 złotych) - razem 70 zł.
Za dwie płyty wyjdzie 59 x 2 + wysyłka (12 złotych) - razem 130 zł.


Wszystkich zainteresowanych prosimy o maila na sklep@junoumi.com .

Nakład to 500 sztuk, z których nie wszystkie przeznaczone są na sprzedaż, więc warto już teraz zaklepać sobie kopię.

Płyty wysyłać będziemy chwilę przed premierą.

Kupujcie polskie rap płyty!

junoumi.com

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

en2ak - Unwind / Otek mural Kowary

Wrocławianin en2ak (U Know Me Records) sfilmował i okrasił swoim świeżym kawałkiem proces tworzenia nowego muralu przez Otka. Zobaczcie efekt pracy obu panów. Szacunek!

en2ak - Unwind / Otek mural Kowary from Michał on Vimeo.



pozdro
groh

sobota, 30 lipca 2011

2U4U


Wspomniany w poprzedni poście festiwal Boogie Brain po raz kolejny udowodnił mi, że muzykę najbardziej lubię odbierać w klubie. Nie na stadionie, nie w hali, ani tym bardziej na lotnisku.

Jeśli spytalibyście mnie na jaki koncert najchętniej bym się obecnie przeszedł to z pewnością wysoko na liście marzeń znalazłby się duet Full Crate & Mar. Dlaczego? Zobaczcie jak zagrali w Nowym Jorku.

EP08 Full Crate & Mar "2U4U" from LIVE AT THE LOFT


EP08 Full Crate & Mar "We're So Broken" from LIVE AT THE LOFT


Marzy mi się taki koncert w Wawie i liczę na to, że uda się go zrobić. Wpadlibyście ?!?!

Swoją drogą twórczością panów z Amsterdamu jestem zajarany już od dłuższego czasu (kiedyś o FC już pisałem). Warto dodać, że cała ekipa prężnie działa i wiem, że nagrywa nowy materiał. Przy okazji wrzucam zeszłoroczny singiel, który do dziś jest w użyciu na granych przeze mnie imprezach.



piona!
groh

Cztery i pół


Szczecin to miasto wyjątkowe. Każda wizyta w tym, dość odległym dla mnie, zakątku kraju na długo zostaje mi w pamięci. W zeszłym tygodniu odbył się tam jeden z lepszych festiwali na jakim byłem, czyli Boogie Brain. Nie będę się rozwodził o wydarzeniach, które miały tam miejsce, bo doskonale opisał to nasz człowiek Sebol (big up!).

Wpis niniejszy dotyczy jak najbardziej Szczecina, a dokładnie jednego z najlepszych muzycznych duetów kraju, który właśnie z tego portowego miasta pochodzi. Łona i Webber, bo o nich mowa, wreszcie wracają z nowym materiałem. Premiera płyty "Cztery i pół" już 30. września i szykuje się spora rewolucja, ale zobaczcie sami zapowiedź:



Swoją drogą jeśli nie zetknęliście się jeszcze z twórczością video naszych bohaterów to zdecydowanie polecam nadrobić zaległości. Zapowiedzi ich koncertów to klasa sama w sobie. Wkleję moja dwa ulubione, a po resztę odsyłam Was na jutjuba.





Wielki hałas dla Szczecina!

/groh

niedziela, 17 lipca 2011

Sonar 2011

Bijąc się w pierś i przepraszając za letnie lenistwo, które prawie uśmierciło naszego bloga mamy dla Was wpis gościnny.

Jako, że lato kojarzy się głównie z festiwalami, których cała masa odbywa się w tym okresie zapraszamy Was do zapoznania się z wyjątkowo obszerną relacją naszej wrocławskiej koleżanki - VodkaTearz. Miała ona niebywałą okazję pojawić się na jednej z najsłynniejszych imprez dużego kalibru na Starym Kontynencie, czyli barcelońskim Sonarze.



Zresztą oddajmy Gosi głos/pióro/klawiaturę zostawiając oryginalną pisownie autorki:

"no tak..od czego by tu zaczac! skoro obiecalam ze zabraknie znakow to nie pozostaje mi nic innego jak wyczerpujaco zreferowac cos co moznaby opisac jednym slowem - ogien! heheh

pierwszy dzien troche szok ze we wroclawiu bylo cieplej, no ale za to nie dawali swiezych malzy prosto z muszli. niech no zerkne na program bo tyle sie dzialo ze juz nie pamietam co bylo kiedy. ok sklamalam, nie pamietam bo mieszkalam z 5 szkotami ktorzy non stop pili. wracajac ;) czwartkowy poranek zaczety na dachu hotelu barceloraval gdzie ekipa z boiler roomu nadawala audycje na zywo w radio nts. jakby tego bylo malo ze dawali mojito na sniadanie to nagle pojawil sie offshore z empecetka pod pacha i zagral goscinnego seta dla tych ktorzy moczyli nogi w basenie.
a potem juz tylko KOLEJKI KOLEJKI KOLEJKI. kolejki po akredytacje, po piwo, po hot doga, po siku itd itd... nie obrazajac wielbicieli toro y moi - straszne rzepolenie. dzieki bogu od razu po nich wpadl floating points i zagral najprzyjemniejszego letniego seta jakiego slyszalam, a zaraz po nim little dragon o ktorych przyznam sie uslyszalam tylko przy okazji tego ze graja na tauronie i POLECAM. wykon z tych co porywaja nawet jak ktos nie do konca gustuje w takiej muzyce na codzien. 

troche trudno poruszac sie w 40osobowej ekipie , szczegolnie gdy polowa jest glodna a polowa nie, dlatego brandt brauer frick nie widzialam zbyt wiele, aczkolwiek to co widzialam rzucilo mnie na kolana. w wersji orkiestrowej naprawde zapiera dech w piersiach.. wieczorem w razzmatazz chyba najwieksza impreza off sonarowa, ale przyznam ze poza room hessle audio sie nie wypuszczalismy. wpadlismy akurat na blawana ktory o 1.30 gral kawalki jak na mocno po szostej rano na jakims ciezkim rejwie w latach 90 (piona za zmylenie ludzi wesolym waleczkiem z wokalami brandy haha). pangaea zagral zdecydowanie najlepszego seta nocy, potem  ben ufo probowal poskromic troszke pijanego jacka z ktorym gral b2b ale oczywiscie jakis brutal przedwczesnie zapalil swiatlo 


w piatek rano druga czesc audycji nts, tym razem do jajecznicy piwko a na dekach goodhand z numbers i jacys lokalesi. sonar by day zawiodl scena complex, nie sposob bylo najpierw dostac sie a potem  oddychac na scenie triangle wiec musielismy odpuscic holy other i htdw :/ dj none z katowic zabral mnie na najwieksze i najtansze piwo swiata a potem zlapalismy kawalek zinca ktory ma najbardziej wiesniackie intro do setow jakie w zyciu slyszalam (dj zinc na melodie dzingla rinse fm). bardzo przyjemny live act zagral teebs, ale znowu wszyscy byli glodni i porwano nas na kolacje red bulla na ktorej serwowano mojito na przemian szampanem i winem, o czym wspominam tylko po to, aby z tego miejsca usprawiedliwic moja wzgledna absencje na piatkowym sonar by night :P co prawda bylam cialem a momentami nawet i dusza (swietny benji b i pearson sound) ale na secie aphexa zasnelam na stojaco :P a moze i dzieki bogu bo do 7 rano obowiazkowe oblezenie bumper cars ktore byly zdecydowanie najwieksza atrakcja festiwalu hahaha

jedynym powodem dla ktorego udalo nam sie zwlec z lozka przed 15 (odradzam powroty metrem, w ogole komunikacja z powrotem byla mocno problematyczna) byl set davida rodigana ktorego zlapalismy i tak tylko ostatnie pol godziny. tego sie nie da opowiedziec to trzeba zobaczyc i uslyszec, najchetniej z rumem i kola w lapie bujajac sie pod parasolem :) swoja droga, namiot red bulla to namocniejsza scena dziennego sonaru - po rodiganie cudowni electric wire hustle i illum sphere z jednym z najlepszych setow festiwalu (no i zbiorowe karaoke do idioteque). lwia czesc cosmina odpuscilismy na rzecz shangaan electro i DZIEKI BOGU! oszalelismy, po prostu oszalelismy.... nie bede sie nawet silic na slowa --> 

dlugo musielismy po tym uzupelniac plyny ;)) a potem do tych wstretnych piwnic i to tylko ze wzgledu na actressa. juz na unsoundzie wyjasnil ale teraz poza numerami z maze zagral jeszcze jakies blizej nieokreslone techniawki. nie wiem czy slowo "fenomenalny" juz zdazylo zasponsorowac te wiadomosc, ale lepszego okreslenia nie jestem w stanie wymyslic i jedyne co, to apeluje o podniesienie go co najmniej do potegi trzeciej

na deser tiger&woods ktorych przegapilam u nas i teraz juz wiem co mieli na mysli moi pijani znajomi esemesujacy serduszka z ich koncertu w polsce

do domu juz nie bylo co wracac wiec oddalismy sie dalszemu uzupelnianiu poziomu wody w organizmie, czego mysle zalowali wspolpasazerowie sonar busa kiedy towarzyszaca mi banda 40 nawalonych jak atomy szkotow i szkotek darla sie z tylnych siedzen "glasgooooooooooooooowwwwwwwwwwwwwww"
jak wpadlismy akurat konczyli africa hitech ale publicznosc chyba nie do konca skumala dramowa koncowke. udalo mi sie jeszcze wychwycic mistrzowski finisz shackletona i obawiam sie ze nie bede miala za wiele do powiedzenia ani na temat janelle monae, ani gaslampa ani bog wie kogo kto tam jeszcze gral bo cala noc spedzilam na scenie numbers, za uprzejmoscia ktorych z reszta sie na sonarze znalazlam, gdzie bylismy mocno zajeci zalepianiem firmowymi naklejkami wszystkich ludzi w zasiegu rak. jako czesc ekipy moze nie jestem zbyt obiektywna w ocenie, ale wystarczy spytac mary anne hobbs czy skreama ktorzy sami swirowali przy scenie. chociaz wszystkich widzialam juz w akcji nie raz to tym razem live act redinho powalil nas jak nigdy wczesniej, deadboy wspierany wokalem jessie ware zafundowal ludziom niezla lekcje historii garazu, a jackmaster zwyczajnie w zyciowej formie, hands down. ten czlowiek to zywa legenda :)
zdecydowanie polecam do odsluchu w domu, w klubie i na zywo czesto pomijanego czlonka numbers w osobie lory d.

potem szybciutko graty na ulubiona scene sonar CAR hahaha. tym razem sciezke dzwiekowa na bumperach zapewnial bok bok i lvis, i nie ukrywam ze footcrab byl zdecydowanie najabrdziej adekwatnym kawalkiem do jazdy. na koniec oficjalnej czesci sonaru, night slugs vs numbers ostateczne starcie a na dodgemach gwiazdorskie kompilacje - bok bok i g unit, deadboy i spencer, jack ze swoim bratem, ikonika ze swoim chlopem itd itd.. aczkolwiek mysle ze konkurs na najbardziej godne pozalowania siniaki zdecydowanie wygralam ja. niestety film krecony z perspektywy pasazera zaginal wraz z moim telefonem (i trzema innymi oraz portfelem deadboya) takze to wiekopomne starcie pozostanie zywe jedynie w szeptanych podaniach ;)
zamiast do lozka, poranek na plazy (niektorzy odpadli "przedwczesnie") ktory potrwal o kilka dobrych godzin za duzo , przystanek dom na "uzupelnienie plynow" i rozgrzewke (acdc, anthony shakir i chaka khan na jednej trakliscie) i ostatnie ogniwo lancucha - impreza luckyme w klubie becool. na dzien dobry okazalo sie za gaslamp killer jest secret gosciem (strasznie duzo on gada w trakcie setu eh), ale co z tego skoro hudson mo wyjasnil temat za trzech. set marzen, chyba go poprosze zeby zagral na moim weselu :) pamietam jeszcze bardzo przyjemnych the blessings i mojego absolutnego faworyta - machinedruma. nie mialam pojecia ze on spiewa? ani ze bede sie tak bawic do czegos co przypominalo skrzyzowanie rejwow z jukami hahah.. lando kala musielismy odpuscic po parunastu dobrych minutach bo chociaz serce rwalo to nogi mowily "nie maaa opppcccjiiiiiiiiiiiiiii"


poniedzialek i wtorek to juz zbieranie zwlok i zajadanie sie hiszpanskim jamonem i wszelkimi tapasami na ktorych spozywanie zwyczajnie nie bylo czasu. w srode na lotnisku juz nikt nie wciagal browarkow - to chyba znak czasow ;)

troche mi faktycznie zeszlo! chyba sie rozmarzylam i po prostu sama chcialam sobie przypomniec krok po kroku jak to bylo.. :) 2012 to formalnosc!
"

Wielkie podziękowania dla Gosi za tę relację, która nie pozostawia złudzeń, że podróże kształcą :)

a od piątku zapraszamy na równie ciekawy festiwal w Szczecinie - Boogie Brain. Na nim aż czterech reprezentantów U Know Me Records: Daniel Drumz, Envee, Good Paul i Teielte. Będzie się działo!

pozdrowienia,
groh

czwartek, 14 lipca 2011

Cud & Kix & Groh & Fil



Plakat mówi wszystko. Dodam tylko, że pomiędzy 22.30 a 3.00 wjazd jest za piątkę.

Zapraszamy.

wtorek, 5 lipca 2011

Monday Jazz i Brokenchord w Warszawie


Jeśli nie macie jeszcze planów na piątek to serdecznie zapraszam do warszawskiego Placu Zabaw(ul. Myśliwiecka 9 - Park Agrykola), gdzie zobaczyć będzie można ekipę MondayJazz z Wilna wraz z czołowym litewskim producentem młodego pokolenia Brokenchordem! A to wszystko za friko i na swieżym powietrzu (a ma być wreszcie ciepło)!

[FB LINK DO WYDARZENIA]

O autorach wyśmienitej strony mondayjazz.com już miałem okazję kiedyś wspominać, więc tym bardziej cieszę się z ich odwiedzin.

Czego można się spodziewać?

Pod nazwą Mondayjazz kryje się dwóch didżejów i promotorów muzyki z Wilna - Justas Fresh & Tadas Quazar. Grywają razem od ponad 10 lat prowadząc przy okazji legendarny, anglojęzyczny serwis Mondayjazz.com, który słynie m.in. ze znakomitej serii podcastów nagrywanych przez artystów z całego świata. Od lat współpracują z takimi tuzami nowych brzmień jak Dimlite, Dorian Concept, Fulgeance czy DZA.

Ich żywiołowe sety rozkręcą każdego, kto lubi współczesne nurty muzyki elektronicznej. Z pewnością niewielu DJów może pochwalić się tak obszernym arsenałem wyszukanych sztosów wzbogaconych o najnowsze promosy z całego muzycznego świata.


Poniżej jeden z ostatnich poniedziałkowo-jazzowych setów - niech Was nazwa ekipy nie zmyli :)

Do tego LIVE-ACT od Brockenchorda, który w tym roku wydał winyl w znanej oficynie Black Acre (tam gdzie Kelpe!).



No i będą też nasi reprezentanci: Teielte (oczywiście z miażdżącym LIVE-ACTem) , Jedynak (z zacnej ekipy Club Collab) i niżej podpisany.

W imieniu swoim, zaproszonych artystów i U Know Me Records zapraszam serdecznie!

/groh

poniedziałek, 4 lipca 2011

Rivka / Clams Casino



Dwa albumy zachwyciły mnie ostatnio: Clams Casino "Rainforest" i Rivka "Rivka".

Clams Casino (w dowodzie ma Mike Volpe) to wychowany na hip-hopie producent z New Jersey. Epkę "Rainforest" wydał w świetnym labelu TriAngle. Z hip-hopem w klasycznym rozumieniu nie ma to wiele wspólnego, tempo jest wolniejsze, nastrój senny i ambientowy, dziwne sample, ośmiobitowe synthy, a wszystko na witch house'owych patentach. Więcej info: gdzie ściągnąć, kto się jara itd. TU. Sam jarałbym się i bez tego, ale jest jeszcze klip z pociętymi kawałkami jednego z moich ulubionych filmów: "Aguirre, gniew boży". No więc nie da się ukryć: polecam.

Clams Casino- Natural from DHASH on Vimeo.



Tymczasem Rivka to duet z Pittsburgha, który wypuścił za darmo w sieć świetny album. Jak sami o sobie piszą, w muzyce chcą uchwycić nastrój lata i młodości. Pogoda i beztroska podszyta jest jednak mrokiem moim zdaniem, a stylistyka z pogranicza trip-hopu, dream popu i rzeczy bardziej eksperymentalnych zdecydowanie mrokowi sprzyja. Reggie Wilkins i Rivka Rose - producent i wokalistka - urodzeni są w latach 90. Ci, którzy są już trochę starsi, mogą płytą "Rivka" zainteresować chociażby z tego względu, żeby posłuchać czym jarają się alternatywne dzieciaki w Stanach. Ja jestem zachwycony.



Pozdrowienia,

DJ Fil

wtorek, 28 czerwca 2011

Wiadomości wydawnicze


Kończy się właśnie pierwsze półrocze, więc jest to dobry moment na przypomnienie naszych najbliższych planów wydawniczych. Jest tego całkiem sporo, więc podzielę niniejszy wpis na wytwórnie.


U Know Me Records

Zacznijmy od tego, że ta najprężniejsza obecnie z naszych oficyn pojawiła się wreszcie na FACEBOOKu -> Tutaj. Tam teraz pojawiać się będą informacje o wydawnictwach UKM w pierwszej kolejności - takie czasy ;)

EPka Envee'go [UKM 007] z osławionym już "Kali" przeniesiona zostaje na wrzesień, ale czekać warto, bo testpressing, który mamy brzmi powalająco!

Kolejny w katalogu i również dostępny od początku września będzie pełen winylowy album Galusa (aka Pokój Czarnych Płyt) [UKM 008]. Rekomendacja mam nadzieję jest zbędna, a tytuł "Futura" wystarczy na określenie muzycznego kierunku.

Do tego szykujemy jeszcze jedną niespodziankę bardzo dużego kalibru, ale o tym jak dopniemy szczegóły. Będzie bomba!



JuNouMi Records

Po wydaniu EPki Rasmentalism (wpadnijcie koniecznie na imprezę promocyjną!) kontynuujemy wspieranie polskiego rapu najlepszej jakości. Premiera albumu PARIAS [JNM 013] również przeniesiona zostaje na wrzesień, ale podobnie jak z płytami UKM produkcja jest już w toku.



Funky Mamas and Papas Recordings

Rewelacyjna EPka Break da Funk [FMAP 012] również już się tłoczy, ale podobnie jak powyższe placki, premierę będzie miała we wrześniu. Jeśli lubicie funk to ta płyta z pewnością trafi w Wasze gusta - my jaramy się materiałem jak dzieci ;)

PS. szukamy pomocy przy nakręceniu klipu do potencjalnego hitu BdF o światowym zasięgu - może znacie kogoś kto by się porwał na tak ambitne wyzwanie?



Razzmatazz Records

MCQ już dostępny, a kolejny projekt, czyli PL Funky 2 wciąż jest w fazie produkcji. Może będę monotematyczny, ale gwarantuję, że i w tym przypadku mamy do czynienia z materiałem na absolutnie światowym poziomie!



Koh-I-Noor Records

Konkurs na remix numeru Jackname Trouble mocno się rozkręca, więc oznacza to jedno - materiał wkrótce ruszy do tłoczni.

Nic dodać nic ująć - takiej jesieni to jeszcze nie mieliśmy!

I pamiętajcie o jednym - wspierajcie artystów, bo tylko dzięki nim macie co zapuścić w swoim audio...

piona!
groh