Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 września 2010

BassXperimental


Nasz człowiek/baboon znów zaatakował!

Bardzo głęboko i bassowo, w sam raz na jesienną deprechę. Słuchajcie tylko na dobrym sprzęcie!



Rhythm Baboon - BassXperimental_mix

??? [ immerse]
Rhythm Baboon -"the girl from outer space" [ dub ]
Pangaea "Memories" [white]
Kidkut- Lilt [ ApplePips ]
The Jelly Roll "Nasty Nasty Nasty " (Roska remix) [DVA]
Martin Kemp "No Charizma" [ blunted robots ]
Ramadannman "Grab somebody / Mir" [white]
Rhythm Baboon - "Dub Crab" [dub]
Martyn - “Miniluv” [ostgut ton]
Rhythm Baboon - "Echotec" [dub]
Spherix - "Separation" [immerse]
Sepalcure [hotflush]
Blackout 001 - Unknown Artist [white]
Ramdanman “Workthem" [swamp]
unknown [white]
Mount Kimbie - At Least (instra:mental) [hotflush]


groh

niedziela, 22 listopada 2009

Dieta - Jak uniknąć koszmaru jo-jo

Wszystko zaczęło się w środę wieczorem, kiedy to zaczęliśmy w szerszym gronie junoumenów rozmawiać o sposobach na utrzymanie adekwatnej do wzrostu, postury ciała.
Wielu z nas już w przeszłości stosowało przeróżne diety z większym lub mniejszym efektem jednak informacja, która pojawiła się pomiędzy nami, zelektryzowała nas wszystkich - jakiś czas temu pojawiła świetna dieta, która nie dość, że znakomicie działa, to jeszcze pozwala uniknąć koszmaru związanego z efektem jo-jo.
Jej założeniem jest odżywianie się energią słoneczną - nie pytajcie mnie dlaczego akurat tak. Jedno jest pewne - działa, choć niepotwierdzone pogłoski mówią o drobnym efekcie ubocznym, ale o tym za moment.
Głównym zwolennikiem i propagatorem tejże diety jest Jacek Łaszczok, w szerszych kręgach znany jako Stachursky. W te wakacje wydał on swoją bodajże 14 już płytę. W przebogatej dyskografii zajmuje ona jednak jedno z najważniejszych, obok debiutu, miejsc.
Pojawiają się głosy o geniuszu tego twórcy, ogromnej swobodzie w poruszaniu się pośród nowych trendów w muzyce, sztuce i w ogóle w poruszaniu się.
Koronnym dowodem jego omniscjencji a także skuteczności wspomnianej diety jest fakt, że Artysta czuje się po niej wręcz doskonale. Nagrał nawet o tym piosenkę. I ta właśnie piosenka męczy mnie już od środy wieczorem i obawiam się, że nie opuści mnie dopóki nie przekażę jej dalej.
Szanowni Państwo - musiałem to zrobić. Fil i Yoma - dzięki za przedstawienie tego numeru - bez Was byłbym nieświadomym odbiorcą a teraz czuję, że właśnie staliśmy się świadkami narodzin hitu tego roku. Chociaż coś mi się wydaje że nie chciałbym być, przynajmniej trzeźwy, w miejscach gdzie on będzie się tym hitem stawał.


Co do efektu ubocznego - podejrzewa się, że dieta słoneczna prowadzi do szaleństwa ale z drugiej strony czymże w obecnych czasach jest normalność.

Pozdrawia również czujący się dosko.
/link

P.S. w drugim numerze pt "jam jest 444" mamy podane przez Autora swoiste resume jego życia w odniesieniu do kalendarza Majów. Chyba ten koniec świata w 2012 to jednak nie przelewki...




Bookmark and Share