
Chciałoby się rzec, iż nigdy nie jest za późno na klip do dobrego numeru. Szczególnie gdy chodzi o tak letni klip podczas tak mroźnej jesieni.
Tensnake'a przedstawiać chyba nie trzeba, a "Coma Cat" to szlagier jakich mało (wydany, bagatela, 10 miesięcy temu w niemieckim Permanent Vacation)
Jednak mnie najbardziej ujęło w powyższym klipie... popijane ukradkiem piwo!
Ten Żubr to ma łeb do promocji!
Smacznego!
g.